1. Asymetryczny charakter wojny. To, co tradycyjnie było zawsze podstawą siły zachodnich armii – czyli przewaga w powietrzu i w precyzyjnym uzbrojeniu + przewaga w rozpoznaniu przeciwnika – przestało dawać zachodnim armiom miażdżącą przewagę. Masowe wdrożenie systemów bezzałogowych daje państwom mniejszym i słabszym narzędzie asymetrycznej odpowiedzi na klasyczny arsenał. Z tego powodu, że te systemy są proste w produkcji, mogą być produkowane w rozproszeniu, nie wymagają tak wyrafinowanej i wrażliwej na zniszczenie infrastruktury jak na przykład lotnictwo przenoszące pociski manewrujące. A jednocześnie wprowadzenie tych systemów daje zdolność do precyzyjnego rażenia na dużą odległość. Minęły już czasy, kiedy bardziej zaawansowane i bogate państwa stawiały na mniejszą liczbę precyzyjnych typów uzbrojenia, a mniejsze i biedniejsze stawiały na masę kosztem jakości. Współczesne systemy bezzałogowe, szczególnie wsparte systemami ze sztuczną inteligencją, mogą być produkowane w ogromnej liczbie i trafiać precyzyjnie w cel 1000 km od punktu startu.

2. Rozproszenie i decentralizacja. Nowa epoka oznacza też nowe podejście w budowaniu swoich zdolności na froncie. Zamiast scentralizowanej struktury opartej o małą liczbę bardzo zaawansowanych technologicznie systemów rozpoznania czy rażenia, takie państwa jak Ukraina czy Iran budują struktury sieciowe. Iran swoją „kampanię lotniczą” prowadzi z pomocą ogromnej liczby rozproszonych po całym państwie platform, które startują z różnych miejsc, by później atakować jeden cel. Tak samo robi Rosja podczas swoich ataków na ukraińskie miasta. Ukraina buduje na froncie szeroką na 20 km „linię dronów”, która w praktyce jest siecią ogromnej liczby dronów rozpoznania i dronów uderzeniowych różnych klas i typów o różnym zasięgu. W ten sam sposób buduje się system obrony przeciwlotniczej i siatkę detektorów, które rozpoznają rosyjskie drony, rozstawioną na terenie całego kraju. Takie systemy bardzo trudno jest zniszczyć czy wyłączyć. Powszechne wprowadzenie autonomizacji dronów i łączności satelitarnej na polu walki dodatkowo te struktury sieciowe wzmacnia.

3. Dobra proporcja koszt-efekt i suwerenność zdolności. Nowe systemy uzbrojenia służą zupełnie innej logice prowadzenia wojny niż tradycyjne, drogie i zaawansowane systemy. Te ostatnie, ze względu na ich koszt, z reguły kupuje się w małych ilościach; produkowane one są zazwyczaj przez bardzo małą liczbę bardzo zaawansowanych technologicznie państw. To z kolei zawsze dawało tym państwom dużą przewagę nad państwami takich zdolności nieposiadającymi. Dostawca tego uzbrojenia dostawał w swoje ręce możliwość sterowania przebiegiem konfliktu poprzez wzmocnienie jednej ze stron lub odebranie jej uzbrojenia poprzez przerwanie dostaw.

Nowa logika opiera się na systemach nie tyle tanich samych w sobie, ile raczej takich, które dają zaawansowane zdolności na polu bitwy jak najmniejszym kosztem. Na takim polu bitwy każdy typ uzbrojenia, który jest za drogi, jest zły dlatego, że marnuje zasoby. Wojnę wygrywa ten, kto jest w stanie w sposób bardziej rozsądny zarządzać swoimi zasobami, a nie ten, kto za każdą cenę próbuje uzyskać najbardziej zaawansowane technologie. Poza tym nowe systemy uzbrojenia są też z reguły prostsze w produkcji. Producenci wybierają materiały i konstrukcje dostosowane do masowej produkcji na miejscu, co pozwala państwom, które walczą w ten sposób, pozyskać zdolności, które nie zależą – lub przynajmniej w mniejszym stopniu zależą – od dostaw ze strony wielkich mocarstw. To z kolei przekłada się na suwerenność w zakresie podejmowanych decyzji o wojnie i pokoju. W dobie kryzysów to jest czynnik, który ciężko jest przecenić, ponieważ uzależnienie się od dostaw ze strony państwa, które potencjalnie może mieć sprzeczne z Twoimi interesy, to prosta droga do porażki w wojnie, albo nawet Twojej kapitulacji bez jednego strzału.
 

Podsumowując: wojna USA z Iranem może być dla nas ważną lekcją. Pokazuje ona, że mniejsze, zdeterminowane państwo, które w odpowiedni sposób przygotowuje się do wojny, jest w stanie dać asymetryczną odpowiedź na tradycyjną przewagę mocarstw. Kluczowa staje się determinacja i oparcie się na zasobach, które są trudne do zniszczenia i łatwe do odtworzenia, a które jednocześnie są produkowane na miejscu i dają Ci pełną kontrolę nad przebiegiem konfliktu. Czy stać nas będzie na wyciągnięcie odpowiednich wniosków? Czas pokaże. Niestety, czasu tego na zmianę swojego podejścia mamy coraz mniej.