Eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej osobiście udał się do Budapesztu, by przyjrzeć się węgierskim wyborom. Swoją aktywnością pochwalił się w mediach społecznościowych.

- „W Budapeszcie gigantyczna frekwencja od wczesnych godzin. Duże przejęcie, bo wszyscy mają świadomość, że to czas zmiany. Nadzieja miesza się z niepewnością czy wola 🇧🇬społeczeństwa będzie uszanowana. Dla UE to szansa na rząd, który będzie budował jedność i bezpieczeństwo Europy”

- napisał.

Nie wyjaśnił jednak, co ma wola bułgarskiego społeczeństwa do wyborów na Węgrzech.