Fidesz Viktora Orbana uzyskał zaledwie 55 mandatów. W parlamencie znajdą się także przedstawiciele prawicowej Mi Hazak, która może liczyć na sześć mandatów.

„Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA” – przekonywał lider ugrupowania Peter Magyar.

Dodał, że udało się „odzyskać i uwolnić” państwo, a TISZA nie tylko wygrała, ale będzie miała większość konstytucyjną dwóch trzecich. Zaznaczył, że:

„Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy”.

Gdy zebrany w centrum Budapesztu tłum skandował „Rosjanie do domu”, Magyar zapewnił, że Węgry będą krajem, który „nie służy nikomu”. Zapowiedział „wyleczenie ran ostatnich lat”. Zwrócił się także do prezydenta i szefów instytucji publicznych mianowanych przez parlament, aby opuścili stanowisk dobrowolnie, ponieważ w przeciwnym wypadku „sami was zwolnimy”. Podsumował:

„Ten reżim się skończył”.