„Nie chcę papieża, który myśli, że to OK, by Iran posiadał broń nuklearną – napisał D. Trump na Truth Social. – Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, iż Ameryka zaatakowała Wenezuelę, państwo, które wysyłało ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych, a nawet – co jeszcze gorsze – opróżniało swoje więzienia, w tym [z] morderców, handlarzy narkotyków i zabójców [posyłając ich] do naszego kraju. I nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych, ponieważ robię właśnie to, do czego zostałem wybrany”.

Amerykański prezydent wyraził też przekonanie, że wybór kard. Roberta Prevosta na papieża związany był jedynie z faktem, że jest on Amerykaninem i chodziło o to, by mieć kogoś, kto będzie w stanie radzić sobie w stosunkach z liderem USA. „Gdybym nie był w Białym Domu, Leon nie byłby w Watykanie” – napisał Trump, krytykując przy okazji kontakty Leona XIV z „radykalną lewicą” (wymienił tu powiązanego z Obamą Davia Axelroda) i doradzając mu, by „skupił się na byciu Wielkim Papieżem, a nie politykiem”, bowiem to „rani Kościół katolicki”.

Trump zamieścił też na Truth Social grafikę przedstawiającą go jako postać niosącą uzdrowienie choremu, w otoczeniu amerykańskich żołnierzy, pielęgniarki, modlącej się kobiety oraz wyobrażeń amerykańskich orłów, odrzutowców wojskowych i amerykańskiej flagi. Obraz może nasuwać skojarzenia z postacią Chrystusa, wziąwszy pod uwagę szaty, w jakie ubrany jest Trump i bijące z jego dłoni światło, a więc coś, co należy uznać za jawne bluźnierstwo.

Wpisy Trumpa pojawiły się na Truth Social tuż przed jedenastodniową wizytą Leona XIV w Afryce, a także po czuwaniu modlitewnym w Bazylice św. Piotra, które było nadawane na cały świat. Na wypowiedzi amerykańskiego prezydenta zareagował abp Paul S. Coakley, przewodniczący Episkopatu USA. Uznał on „pogardliwy” atak na papieża za „przygnębiający” i jednocześnie podkreślił, że ojciec święty nie jest „rywalem” Donalda Trumpa „ani nie jest papież politykiem. Jest Namiestnikiem Chrystusa, który przemawia na postawie prawdy Ewangelii i z troski o dusze”.

Napięcie między Stolicą Apostolską a Waszyngtonem narastało od chwili ataku na Iran. Papież potępił „iluzję wszechmocy” i sprzeciwił się wciąganiu „świętego imienia Boga” do „dyskursu śmierci”. Z kolei 11 kwietnia kard. Robert McElroy stwierdził w czasie Mszy odprawionej w intencji pokoju, że wojna w Iranie nie spełnia kryteriów wojny sprawiedliwej. Do tej pory Watykan nie zareagował publicznie na komentarze Trumpa.