Jak czytamy we wpisie Bąkiewicza, stronę usunięto pod pretekstem „wykorzystywania seksualnego dorosłych”. Autor wpisu podkreśla, że:
„Prawda jest taka, że profil spadł za surowe piętnowanie przestępstw seksualnych i przemocy ze strony nielegalnych migrantów w Europie. Te same materiały na portalu X wiszą bez cenzury”.
Zauważa, że został on zablokowany w kluczowym momencie trwania akcji #StopPAKT:
„[…] zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy przeciwko nielegalnej migracji. Czy amerykańska firma celowo pozbawiła mnie komunikacji z Polakami w samym środku legalnej, demokratycznej inicjatywy?”.
Bąkiewicz zwraca się do ambasadora USA w Polsce Toma Rose:
„[…] administracja Donalda Trumpa ma tak samo twarde stanowisko wobec ochrony granic. Dlaczego zatem korporacja z USA dławi w Polsce wolność słowa i torpeduje obywatelskie działania, które mówią o zagrożeniach to samo, co amerykańskie władze? Oczekuję Pana reakcji”.
Facebook usunął moją stronę, która miała około 180 000 obserwujących, pod absurdalnym pretekstem „wykorzystywania seksualnego dorosłych”. Prawda jest taka, że profil spadł za surowe piętnowanie przestępstw seksualnych i przemocy ze strony nielegalnych migrantów w Europie. Te same… pic.twitter.com/MJz3ve7CHY
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) April 13, 2026
