Jak wynika z analiz, rafineria w Schwedt – dotychczas kluczowa dla Berlina i Brandenburgii – może pracować nawet na poziomie „około 60 proc. mocy produkcyjnych”, co grozi poważnymi niedoborami paliw w regionie. To sytuacja, która – zdaniem ekspertów – tworzy wyjątkową okazję dla Polski.
W artykule podkreślono, że „możliwość bezpośredniego eksportu gotowych produktów rafineryjnych (…) otwiera przed polskim Orlenem drogę do wielkiej strategicznej ekspansji”. Szczególnie istotny jest segment paliwa lotniczego. Polska spółka dysponuje bowiem znaczącymi zdolnościami produkcyjnymi, a jej produkty trafiają już do większości krajowych portów lotniczych.
Nie bez znaczenia jest także kontekst geopolityczny. Rafineria PCK pozostaje w dużej mierze powiązana z rosyjskim kapitałem – większościowym udziałowcem jest Rosnieft. W obecnych realiach politycznych i energetycznych Europy budzi to dodatkowe napięcia i niepewność co do przyszłości zakładu.
Eksperci przypominają, że podobne scenariusze były już testowane. Po wprowadzeniu embarga na rosyjską ropę w 2022 roku Polska była w stanie częściowo stabilizować sytuację, dostarczając surowiec przez Naftoport w Gdańsku. Jednak – jak zauważono – wcześniejsze próby wejścia kapitałowego Orlenu do Schwedt zakończyły się niepowodzeniem.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Polska infrastruktura energetyczna – od rurociągów PERN po terminale przeładunkowe – daje realne możliwości przejęcia części rynku. „Polska może stać się kluczowym dostawcą stabilności energetycznej w regionie” – wskazują autorzy analiz.
