„Piekło zamarzło. Słuchajcie, muszę pochwalić Tuska” – stwierdził Czarnek w nagraniu opublikowanym na portalu X. Odnosząc się do decyzji premiera o odrzuceniu reformy PIP autorstwa Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, dodał: „I słusznie. To był bubel nieprawdopodobny”.

Zdaniem byłego ministra projekt uderzałby nie tylko w przedsiębiorców, ale także w samych pracowników funkcjonujących w modelu B2B. „Zwracali na to uwagę nie tylko przedsiębiorcy zatrudniający pracowników na umowy zlecenia czy o dzieło, ale przede wszystkim B2B, a także sami pracownicy prowadzący działalność gospodarczą” – podkreślił Czarnek. W jego ocenie reforma mogłaby pozbawić ich realnych korzyści, takich jak rozliczanie VAT czy leasing.

Premier Tusk potwierdził, że zdecydował o zakończeniu prac nad projektem, wskazując na ryzyko nadmiernej ingerencji państwa. Jak zaznaczył, w skrajnym wariancie PIP mogłaby administracyjnie przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę bez zgody stron. „Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą” – oświadczył premier.

Choć Lewica zapowiada dalsze próby przekonywania koalicjantów do zmian, stanowisko premiera, jednak wsparcie tym razem przez krytyczny głos z opozycji, znacząco osłabia szanse na szybki powrót projektu do sejmowej agendy.