Goszcząc na antenie Radia Wnet, specjalizująca się w tematyce Niemiec red. Aleksandra Fedorska opowiadała o tym, jak Niemcy radzą sobie z wyższym zapotrzebowaniem na energię, wynikającym z wyjątkowo surowej w tym roku zimy. Po wygaszeniu elektrowni jądrowych okazało się, że odnawialne źródła energii nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniu na energię. Niedobory starają się wyrównać elektrownie gazowe. W tych natomiast nasi zachodni sąsiedzi wykorzystują gaz z Rosji.

- „Pod płaszczykiem obecnego kryzysu do Niemiec pełną parą dociera oczywiście gaz rosyjski. Jak oni to robią? Rosyjskie LNG dostarczane jest do gazoportów w Belgii, Francji i Holandii. W tych gazoportach ze skroplonego LNG robi się normalny, konwencjonalny gaz i on trafia do systemu gazociągów. Z Belgii system niemiecki bierze teraz olbrzymie ilości, także z Holandii”

- wyjaśniła red. Fedorska.

- „Wszystko to i tak za mało, bo starcza na Zagłębie Ruhry, ale wciąż brakuje dla Bawarii”

- zaznaczyła.