„Aby podbić i ostatecznie stłumić wszelki opór w Czerkiesji Rosjanie stosowali bezwzględny terror. Wzdłuż granicy czerkieskiej zbudowano sieć fortów, których załogi miały pilnować, aby żadna pomoc z zewnątrz nie dotarła do czerkieskich górali. Pomimo to Czerkiesi raz po raz odnosili militarne sukcesy, skutecznie utrudniając Rosjanom życie.Dla Petersburga był to oczywiście wstyd, który tylko wzmagał chęć ostatecznego pognębienia podbijanego ludu. W zachodnioeuropejskiej prasie pojawiać się zaczęły artykuły opisujące walki w Czerkiesji. Podawano w nich jednak, że Czerkiesami dowodzą Polacy – dezerterzy z armii rosyjskiej. Choć trochę Polaków po stronie czerkieskiej walczyło, to trudno jednak wszelkie sukcesy przypisać wyłącznie im. Rosja jednak tych doniesień nie dementowała, gdyż nie chciała się przyznać, że przez tyle lat nie potrafiła sobie poradzić ze stłumieniem powstania <<półdzikich barbarzyńców>> – jak określała Czerkiesów”

- relacjonuje autor.