Od pewnego czasu eksperci alarmowali o wykorzystywaniu przez rosyjskich najeźdźców na Ukrainie Starlinka - telekomunikacyjnego systemu satelitarnego należącego do firmy SpaceX Elona Muska. Teraz amerykański miliarder poinformował o podjętej krokach w tej sprawie.

- „Wygląda na to, że kroki, które podjęliśmy, by uniemożliwić nieautoryzowane wykorzystywanie Starlinka przez Rosję, przyniosły skutek. Dajcie nam znać, jeśli trzeba zrobić coś więcej”

- napisał na X.com.

O współpracy z Muskiem w tej sprawie informował również minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow.

Wcześniej doniesienia na temat wykorzystywania amerykańskiej technologii przez Rosjan stały się powodem ostrej wymiany zdań pomiędzy Elonem Muskiem a szefem polskiego MSZ.

- „Hej, ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do ataków na ukraińskie miasta?”

- zwrócił się wicepremier Radosław Sikorski do właściciela SpaceX w mediach społecznościowych.

Choć Musk nie odpowiedział bezpośrednio na tę wiadomość, skomentował jeden z odnoszących się do niej wpisów.

- „Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej”

- napisał.

Szef polskiego MSZ doskonale jednak zdaje sobie z tego sprawę, bo to właśnie Polska częściowo opłaca system Starlink dla Ukrainy.