Kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie gościł na kanale „Dobry Podcast”, gdzie zwrócił uwagę, że od rozumienia tych zagadnień „zależy przyszłość katolicyzmu”.

- „Jeśli nie będziemy się o to troszczyć, to grozi nam, że katolicyzm jako odrębna forma religijna się rozmyje. Przed takim dzisiaj zagrożeniem realnie stoimy”

- powiedział.

- „Będziemy mieć w Polsce dalej większość ludzi religijnych. Ludzie będą się modlić i wierzyć w Pana Boga. Ale tak naprawdę w dużym stopniu zaginie tradycyjna forma katolicyzmu i ten depozyt wiary, przekazany nam przez Jezusa i Apostołów 2 tys. lat temu, następnie ukształtowany w Kościele przez pierwsze stulecia, wyparuje. Będziemy mieć zupełnie inną, synkretyczną religijność chrześcijańską, w której połączymy ze sobą bardzo różne elementy”

- dodał.

To zagrożenie uzielonoświątkowieniem Kościoła katolickiego.

- „Zauważmy, jak w ostatnich latach przekształca się nasza religijność w Kościele katolickim w Polsce. Podam prosty przykład egzorcyzmu nad Polską, który odbył się w roku 2016 na Jasnej Górze. Był to typowy egzorcyzm w formie zielonoświątkowej, sprawowany w Kościele katolickim dla 100 tys. wiernych, przy pełnej akceptacji biskupów, księży, zakonników czy ludzi świeckich”

- powiedział duchowny.