Nordengrip miała już wojskowe przeszkolenie i dołączyła do ukraińskiej piechoty, m.in. w szeregach 47 Brygady. Brała udział w walkach w obwodzie zaporoskim, później obsługiwała drony i systemy antydronowe, a po odniesionych kontuzjach szkoliła kolejnych żołnierzy.

„Nie chciałam, żeby Rosjanie poszli dalej. Dlatego wstąpiłam do armii ukraińskiej” – mówiła w rozmowie z DW. Wspominając różnice kulturowe dodawała: „My w Szwecji, gdy się z czymś nie zgadzamy, często milczymy. Ukraińcy nigdy nie milczą”.

Była parlamentarzystka regularnie zabiera też głos w sprawie wsparcia Zachodu dla Kijowa. „Gdyby od pierwszych dni wojny Europa i Ameryka przekazywały wystarczającą pomoc wojskową, dziś Rosjan na Ukrainie już by nie było. Również obecna pomoc absolutnie nie wystarcza” – ocenia.

Według najnowszych relacji Nordengrip planuje na stałe związać swoją przyszłość z Ukrainą i sprowadzić do Kijowa rodzinę, podkreślając, że wojna zmieniła jej życiowe priorytety bardziej niż jakakolwiek debata polityczna.