Jak czytamy, algorytm, który już wcześniej potwierdził istnienie setek egzoplanet, teraz przesiewa dane obserwatorium TESS, analizując sygnały tranzytów i wskazując potencjalne nowe światy.

ExoMiner++ to rozwinięcie modelu stworzonego w NASA Ames Research Center, który początkowo służył do weryfikacji sygnałów z misji Kepler. Dzięki uczeniu na danych zarówno z Keplera, jak i TESS, nowa wersja narzędzia wykryła około 7 000 kandydatów na egzoplanety podczas pierwszego przebiegu na materiałach z TESS — co oznacza ogromny wzrost liczby obiecujących sygnałów do dalszej weryfikacji.

Eksperci podkreślają, że choć liczba potwierdzonych dziś egzoplanet przekracza 6 000, to znacznie większa pula sygnałów wciąż czeka na potwierdzenie — a narzędzia oparte na AI przyspieszą ich identyfikację i klasyfikację.

Teleskop TESS, który skanuje niemal cały nieboskłon, dostarcza ogromną ilość danych o spadkach jasności gwiazd powodowanych tranzytami przechodzących planet, które trzeba analizować i odfiltrowywać od sygnałów pochodzących np. od układów podwójnych. ExoMiner++ wykorzystuje głębokie sieci neuronowe, by skuteczniej rozróżniać realne tranzyty od fałszywych alarmów.

Jednym z kluczowych elementów projektu jest jego dostępność dla całego świata — kod ExoMiner++ jest otwartoźródłowy i dostępny na platformie GitHub, dzięki czemu naukowcy i pasjonaci kosmosu mogą samodzielnie analizować dane i przyczyniać się do odkrywania nowych globów. NASA i członkowie zespołu projektują kolejne wersje narzędzia, które w przyszłości będą potrafiły samodzielnie odnajdywać sygnały egzoplanet już bez wcześniejszego przygotowania listy potencjalnych tranzytów.

Kolejne misje — w tym Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman — mają dostarczyć jeszcze więcej danych o tranzytach, które ExoMiner++ i podobne systemy będą mogły analizować. Takie podejście może zrewolucjonizować nasze rozumienie planet pozasłonecznych i potencjalnych miejsc, gdzie mogłoby istnieć życie.