2. Przypomnijmy, że w latach 2015-2023 na kluczowe kontrakty zbrojeniowe rząd Prawa i Sprawiedliwości przeznaczył ponad 200 mld zł, w tym w USA ok 79 mld zł (34% ), w Korei Południowej ok 64 mld zł (27%) , a w przemyśle krajowym ok 58 mld zł (25%). W ramach tych kontraktów nabyliśmy od USA między innymi 16 wyrzutni rakiet Patriot za ok 4,7 mld USD, 32 samoloty F-35 za ok 4,6 mld USD, 250 czołgów Abrams w najnowocześniej wersji za 4,7 mld USD i 116 Abramsów używanych za 1,4 mld USD, oraz 20 wyrzutni HIMARS za ok 0,5 mld USD. W Korei Południowej i to z niezwykle szybkim termem realizacji kontraktów, nabyliśmy 180 czołgów K2, 212 komplementarnych z naszymi Krabami dział samobieżnych K9, 218 wyrzutni rakietowych Chunmoo ,w dużej części na podwoziach polskiego Jelcza, a także 48 samolotów FA-50. Z kolei polski przemysł zbrojeniowy dostarczył ponad 120 Krabów, ponad 120 samobieżnych moździerzy Rak, 1400 bojowych wozów piechoty Borsuk, tysiące wyrzutni Piorun, ponad 100 tys karabinków Grot, 6 systemów rakietowych Pilica/Narew, setki specjalistycznych dronów i tysiące specjalistycznych ciężarówek Jelcz.

3. Te twarde dane powinny rozwiewać wszelkie wątpliwości, że w ten sposób rząd Prawa i Sprawiedliwości za ponad 200 mld zł pochodzących z budżetu państwa a także Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, funduszu o charakterze pożyczkowym, dokonał kluczowych zakupów uzbrojenia dla polskiej armii. W ramach porównywalnej co do wartości unijnej pożyczki SAFE, podpisano jak już wspomniałem 62 kontrakty ( 50 nowych umów i 12 już podpisanych wcześniej umów aneksowano) na kwotę 124 mld zł ( ponad 2/3 całej wartości pożyczki), ale w związku z tymi zakupami polska armia, niestety nie pozyskała żadnej nowej zdolności. Są w tych zamówieniach Kraby (96 sztuk), Borsuki teraz w wersji pływającej (146 sztuk), baterie przeciwlotnicze i tysiące różnego rodzaju wozów specjalistycznych, ale także hełmy czy kamizelki kuloodporne, co powinniśmy raczej finansować ze środków budżetowych.

4. Trzeba także przypomnieć, że całość pożyczki SAFE jest oczywiście objęta unijnym mechanizmem warunkowości, który mimo tego, iż jest precyzyjnie opisany w rozporządzeniu, tak naprawdę jest mechanizmem czysto politycznych decyzji, które KE przetestowała na rządzie Prawa i Sprawiedliwości w związku z KPO. Przypomnijmy, że decyzją polityczną KE zablokowała na blisko 2 lata te środki z KPO i natychmiast po zmianie władzy w Polsce, podobną decyzją je odblokowano, bo przecież nowa ekipa do tej pory nie zmieniła, ani kropki, ani przecinka w ustawodawstwie dotyczącym polskiego wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to oddanie decyzji w sprawie finansowania uzbrajania polskiej armii w ręce Komisji Europejskiej, co jest w oczywisty sposób złamaniem art 90. Konstytucji RP, który mówi, że Rzeczpospolita nie może przekazać organizacji międzynarodowej kompetencji składających się na istotę suwerenności, a takimi są niewątpliwie te związane z funkcjonowaniem armii i jej finansowaniem. Podobne decyzje jak w sprawie KPO, będzie mogła podejmować ta i następna KE, podczas składania rozliczeń każdej kolejnej transzy pożyczki, a powodem wstrzymania wypłacania środków, może być np. nieprzyjmowanie nielegalnych imigrantów w ramach unijnej polityki migracyjnej. No i obligatoryjność składania zamówień w zakładach zbrojeniowych krajów UE ( a więc koniec z zakupami broni amerykańskiej czy koreańskiej), co więcej nawet w takim przypadku obowiązuje zasada, że co najmniej 65% wartości komponentów w cały łańcuchu dostaw musi pochodzić z krajów UE.

5. Co więcej tak olbrzymie dodatkowe zadłużenie jest zaciągane na podstawie zaledwie uchwały Rady Ministrów (ustawę o SAFE zawetował prezydent Nawrocki), choć art 89 ust.1 pkt Konstytucji RP, mówi wyraźne, że znaczne obciążenia państwa pod względem finansowym, muszą być zaciągane na podstawie ustawy ratyfikowanej przez prezydenta, bo pożyczka pochodzi od instytucji międzynarodowej. Ponadto jest zaciągana w sytuacji kiedy na stole leży propozycja prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego, bezzwrotnych grantów w łącznej wysokości ok 180-190 mld zł, finansowanych z aktywów w złocie banku centralnego, które w transzach okresie 5-6 lat, byłyby przeznaczane na zakupy uzbrojenia. Ba okazało się, że to już nie tylko propozycja prezydenta i prezesa NBP, projekt ustawy, którego zasadniczą częścią jest ich propozycja ,złożył także klub parlamentarny PSL, przyznając ,że aktywa w złocie mogą być realnym i wydajnym źródłem finansowania zakupów uzbrojenia.

6. Nie jest też do końca jasne, czy zakłady zbrojeniowe w Polsce stawiane, często przez ministrów rządu Tuska pod przysłowiowym murem ( albo podpisujecie umowę na tych warunkach jakie wam oferujemy, albo nie będzie żadnej), nie decydowały się na podpisywanie umów, ze świadomością ,że nie da się ich zrealizować w termiach do 2030 roku, ale kto by się teraz martwił tym, co będzie za 4,5 roku. Brak realizacji umów w przewidzianych terminach będzie związany z wysokimi karami, a to zapewne spowoduje, że zamiast przewidywanych zysków na podpisywanych kontraktach, pojawią się straty, ale konsekwencje tego będą ponosili już następcy i na poziomie rządowym i przedsiębiorstw przemysłu zbrojeniowego.