Prezes PiS Jarosław Kaczyński poruszył dziś w Sejmie sprawę śmierci Barbry Skrzypek, która zmarła w wyniku zawału serca trzy dni po przesłuchaniu w prokuraturze. Polityk odniósł się do obecności w czasie tego przesłuchania adwokata z kancelarii Romana Giertycha.

- „I mamy tutaj na sali, można powiedzieć, głównego sadystę. Niejakiego Giertycha. Bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania”

- powiedział.

Później na mównicy pojawił się poseł Roman Giertych.

- „Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego… Jarku siadaj, spokojnie, uspokój się”

- mówił polityk Koalicji Obywatelskiej.

- „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie”

- zareagował prezes PiS.

W odpowiedzi poseł Giertych powołał się na badania genealogiczne, wedle których jest „wujkiem pana Kaczyńskiego” i tak kazał mu się do siebie zwracać. Wówczas przy mównicy zebrali się posłowie PiS i KO. Iwona Arent z PiS krzyknęła w stronę posła Giertycha: „złaź, morderco”. Następnie prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.

Prezes NRA w obronie posła Giertycha

Na wydarzenia te zareagować postanowił prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.

- „Atakowanie adwokatów przez Pana posła Jarosława Kaczyńskiego świadczy o niezrozumieniu roli, jaką adwokaci pełnią w wymiarze sprawiedliwości oraz celów jakie realizują reprezentując swoich klientów. Adwokaci działają w granicach prawa, a ich zadaniem jest zapewnienie rzetelnej pomocy prawnej oraz ochrona praw i wolności obywateli”

- napisał na X.com.

- „Insynuowanie, że adwokat Krystian Lasik lub adwokat Roman Giertych ponoszą odpowiedzialność za śmierć świadka, jest nie tylko irracjonalne, ale także skrajnie nieodpowiedzialne. Tego rodzaju oskarżenia, formułowane bez żadnych podstaw, wpisują się w nieakceptowalną narrację i są niebezpieczne. Taki język jest przejawem arogancji, lekceważenia oraz świadomego deprecjonowania zawodu adwokata, który stanowi filar demokratycznego państwa prawnego”

- dodał.

Zbigniew Ziobro: Szef adwokatury wynurzył się z bagna Giertycha

Do wpisu prezesa NRA odniósł się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- „Szef adwokatury wynurzył się z bagna Giertycha i poucza o standardach wypowiedzi. Ile razy zainicjował Pan ukaranie swego kolegi Giertycha za setki jego skandalicznych, wulgarnych, zniesławiających i nienawistnych wypowiedzi medialnych? Ile razy doprowadził Pan do ukarania go za ujawnianie informacji z prowadzonych postępowań jego klientów? Ile skarg na to indywiduum Pan rozpatrzył i z jakim skutkiem?”

- zapytał poseł PiS w mediach społecznościowych.

Polityk pyta też o protesty prezesa NRA „przeciwko bezprawnemu odsunięciu przez Donald Tusk i Adam Bodnar Prokuratora Krajowego D. Barskiego i przeciwko nielegalnemu umieszczeniu na tej funkcji pseudo-Prokuratora Krajowego D. Korneluka” oraz o działania „w sprawie jego nielegalnych decyzji, choćby w sferze stosowania podsłuchów operacyjnych”.

- „Przecież cała ta sytuacja narusza podstawowe wolności i prawa także Pańskich klientów. Mimo że na Panu, jako szefie palestry, ciąży obowiązek reagowania na wszystkie te sytuacje w imię – jak Pan to słusznie ujął – ochrony praw i wolności obywateli

- podkreślił.

- „Otóż odpowiem za Pana: milczał Pan! A dziś udaje Pan Katona i śmie pouczać innych o prawie oraz kulturze języka. Niech Pan wraca tam, skąd się wyłonił – gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy”

- dodał.