O celebrowaniu Pierwszej Komunii niczym wesela kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie mówił w 2024 roku w wywiadzie dla portalu o2.pl podkreślając, że „koncentracja przy tej uroczystości religijnej na pieniądzach, makijażach, perfumach, markowych ubraniach, restauracjach, gościach i prezentach jest czymś bardzo szkodliwym dla kształtowania sumienia czy wrażliwości religijnej dzieci”.

Rok temu dziennikarze o2.pl ponownie zapytali ks. Kobylińskiego o sposób przeżywania Pierwszej Komunii w Polsce. Duchowny przyznał, że przez ostatni rok „nie było właściwie żadnej dyskusji w kręgach kościelnych” na ten temat. Wskazał, że sytuacje, w których Pierwszą Komunię obchodzi się skromnie i religijnie są w Polsce wyjątkami. Czy można zmienić ogólne podejście do tej uroczystości?

- „To jest obecnie niemożliwe. Nie można zmienić z dnia na dzień zjawiska społecznego, które stało się tradycją”

- stwierdził filozof.

Ocenił przy tym, że konsumpcyjny sposób przeżywania Pierwszej Komunii jest wyrazem sposobu rozumienia religii w naszym kraju.

- „W najbliższych latach musimy zmierzyć się z dramatycznymi konsekwencjami tego kryzysu autentycznej religii, czyli z ateistycznym młodym pokoleniem, które teraz w pocie czoła tworzymy”

- alarmował etyk.

Minął kolejny rok, ale dyskusji o radykalnych zmianach sposobu świętowania Pierwszej Komunii w polskim Kościele wciąż brakuje.

- „Nie znam żadnej publicznej wypowiedzi choćby jednego biskupa w naszym kraju, który widziałby konieczność głębokiej reformy tej uroczystości kościelnej”

- zauważył ks. Kobyliński w opublikowanym dziś wywiadzie dla Faktu.

- „Skoro biskupi akceptują ten wielki dramat, to podobnie czynią także urzędnicy kurialni i księża w parafiach, a wraz z nimi rodzice, katecheci i nauczyciele”

- dodał.

Przyznał, że głęboko go to przeraża.

- „Im później nastąpi otrzeźwienie, tym straty duchowe i moralne wśród dzieci i młodzieży będą większe”

- stwierdził.