Szokujące słowa Donalda Trumpa padły dwa dni temu na antenie Fox News. Amerykański przywódca podważył ofiarę europejskich sojuszników, którą ponieśli walcząc z talibami w Afganistanie.
- „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy. Wiesz, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu”
- powiedział.
O wypowiedź Trumpa dziennikarze pytali prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy, którzy wystąpili wczoraj na wspólnej konferencji prasowej w Wilnie.
- „Polski żołnierz, a mówiłem, że mamy ponad 200 tys. polskich żołnierzy, jest naszym dobrem narodowym. Jest żołnierzem, który jest szanowany przez wszystkich sojuszników w ramach NATO, naszych sąsiadów, a także naszych sojuszników poza Atlantykiem. Mam wielu przyjaciół, którzy brali udział w misji w Afganistanie, wiemy, że Polacy też stracili tam życie. Wieczna cześć i chwała polskim żołnierzom, którzy wykonują nie tylko obowiązek obrony Rzeczpospolitej, ale służą także w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego na całym świecie”
- powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent zapewnił, że „nasi sojusznicy mogą liczyć na polskich żołnierzy”.
- „Wie o tym także prezydent Trump, który w czasie wielu dyskusji ze mną (…) mówił o tym, jaką wartość ma polski żołnierz. Nasze ostatnie czwartkowe spotkanie skończył słowami: you are a great warriors [pol. jesteście świetnymi żołnierzami”
- zdradził.
Wobec tego, w przekonaniu Karola Nawrockiego, Donald Trump nie mówił o polskich żołnierzach.
- „O kim konkretnym myślał prezydent Trump w tej konkretnej wypowiedzi, tego nie wiem, jak widzimy, wszyscy sojusznicy się odezwali podkreślając swoje zaangażowanie w ramach NATO. Natomiast ambasador Rose wysłał ostatnio publiczną informację o tym, że USA wiedzą, jak wielki wkład ma Polska w działania sojusznicze”
- przypomniał.
- „Największe larum w całej tej sytuacji po niedookreślonych słowach prezydenta Trumpa, jestem przekonany, że o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, że jesteśmy great warriors, wielokrotnie to powtarzając, natomiast zauważam, że największe larum podnoszą ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami”
- dodał.
