W porównaniu z wczorajszymi szczytami, cena baryłki ropy spadła o około 5 dolarów i nie przekracza już 90 dolarów. Marek Rogalski z Banku Ochrony Środowiska wyjaśnia, że to efekt wystąpienia prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz decyzji państw G7.

- „Wsparciem dla korekty stały się doniesienia o planach uwolnienia części rezerw strategicznych przez kraje G7, co pozwoliłoby ustabilizować rynki na kilka dni i przesunąć presję na zakończenie konfliktu”

- wyjaśnił.

Dodał, że kluczowe będą „spekulacje dotyczące zakończenia wojny z Iranem”.

Donald Trump stwierdził wczoraj w rozmowie z CBS News, że cele operacji w Iranie zostały osiągnięte przed wyznaczonym wcześniej terminem i wkrótce zakończą się działania wojenne w regionie. Zagroził też Iranowi jeszcze silniejszymi atakami w przypadku utrzymywania blokady kluczowej dla transportu ropy Cieśniny Ormuz zapowiadając, że w razie takiej konieczności, USA przejmą kontrolę nad przesmykiem.

Ceny na polskich stacjach

Na polskich stacjach paliw reakcji na spadek cen ropy na razie nie widać. Dziś rano ceny wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z poniedziałkiem wzrosły. Ceny Pb wynosiły ok. 6,60 zł za litr, ceny ON – 4,40-7,50 a LPG – 3-3,10.