Prezydent nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny Kremla. „Władimir Putin to zbrodniarz wojenny i zagrożenie egzystencjalne dla Polski oraz Europy” – podkreślił, porównując współczesne zagrożenie do historycznych doświadczeń z 1920 roku. Dodał również, że mimo przyjaznych relacji z Węgrami istnieją obszary różnic, które są naturalnym elementem współpracy między państwami.

Napięcie wzrosło po zakończeniu konferencji, gdy jeden z dziennikarzy (TVN) zapytał o relacje Viktora Orbana z rosyjskim przywódcą. Reakcja prezydenta była natychmiastowa i zdecydowana. „Pan nie słuchał konferencji prasowej? (…) Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor?” – odpowiedział mocno Karol Nawrocki.

Sprawę postanowił skomentować w swoisty dla siebie sposób premier. „Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno” – napisał na X.

Odpowiedź ze strony Pałacu Prezydenckiego była szybka i równie stanowcza. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przypomniał wcześniejsze słowa głowy państwa o Rosji i opatrzył je komentarzem: „Ze specjalną dedykacją dla Pana Premiera Donalda Tuska. W rosyjskim bagnie to Pański rząd zostawił szczątki Ofiar z 10 kwietnia 2010 r.”.