O zdarzeniu powiadomił Oddział Żandarmerii Wojskowej w Łodzi, podając w komunikacie opublikowanym na serwisie X, że dron spadł na teren 1. batalionu kawalerii powietrznej. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce incydentu i rozpoczęli ustalanie, skąd pochodziło urządzenie oraz w jakich okolicznościach znalazło się nad obiektem wojskowym.

W kolejnym wpisie służby przypomniały, że zgodnie z obowiązującym prawem lotniczym loty nad terenami wojskowymi – bez odpowiednich zezwoleń – są przestępstwem zagrożonym karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzają więc, czy doszło do nielegalnego użycia sprzętu oraz czy operator mógł naruszyć strefę chronioną świadomie.

Według informacji przekazanych przez redakcję Polsat News, wojsko nie odnotowało strat w infrastrukturze ani zagrożenia dla żołnierzy. Nie ujawniono także, czy dron był urządzeniem cywilnym, czy bardziej zaawansowaną konstrukcją wymagającą rejestracji i specjalnych pozwoleń.

Warto zauważyć, że w ostatnich miesiącach w Polsce i innych krajach regionu rośnie liczba incydentów z udziałem bezzałogowych statków powietrznych w pobliżu infrastruktury krytycznej, co skłania wojsko i służby do wzmożonej kontroli przestrzeni powietrznej oraz przypominania operatorom o obowiązujących ograniczeniach.