Związany przez lata z TVP, były dyrektor programowy telewizji wPolsce, związany obecnie z Kanałem TAK!, dziennikarz Michał Adamczyk podał nazwiska polityków PiS, którzy mają szanse na to, by zostać szefem rządu stworzonego przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego po następnych wyborach parlamentarnych.

Jak podkreślił red. Adamczyk „chłodna kalkulacja polityczna” poczyniona przez kierownictwo PiS ma wskazywać na to, że przyszłym premierem powinna zostać osoba „spoza jądra partii”, „akceptowalna również poza środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości”, jak było to swego czasu choćby w przypadku kandydata na urząd prezydenta RP  - Karola Nawrockiego, a zarazem nie obarczona balastem ośmiu lat sprawowania przez PiS władzy w naszym kraju.

Dziennikarz powołując się na swoje źródła wymienił „w kolejności alfabetycznej” nazwiska trzech polityków mających wchodzić w grę w kontekście objęcia w przyszłości teki szefa rządu tworzonego przez PiS.

Mają to być: eurodeputowany Tobiasz Bocheński, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki oraz były prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Jak stwierdził Michał Adamczyk poza wymienioną trójką w grę mogłaby wchodzić jeszcze „ewentualnie” postać prof. Przemysława Czarnka, o którym prezes Kaczyński mówił przecież jakiś czas temu, że zostanie on kiedyś premierem RP.

„Ale tu z kolei, jak twierdzą moi informatorzy problemem ma być wypowiedź prof. Czarnka, w której wykluczył on jedynie przyszłą koalicję z Donaldem Tuskiem”, podczas gdy Jarosław Kaczyński ma „w sposób jednoznaczny” wykluczać również potencjalny sojusz powyborczy  z Grzegorzem Braunem.

Kierownictwo PiS, zdaniem red. Adamczyka, ma żądać od polityków tej partii publicznych deklaracji, że bez względu na układ na mapie politycznej, nie będzie w przyszłości koalicji z Konfederacją Korony Polskiej.