W debacie o bezpieczeństwie technologicznym pojawiają się coraz częściej głosy ostrzegające, że inteligentne samochody — zwłaszcza produkcji chińskiej — mogą stanowić zagrożenie wywiadowcze i cybernetyczne. Nowoczesne pojazdy wyposażone w kamery, mikrofony, systemy pozycjonowania i stałe łącze danych umożliwiają gromadzenie szerokiego zakresu informacji o otoczeniu i użytkownikach, co według niektórych ekspertów stwarza potencjalne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa.
- „Współczesny pojazd to w rzeczywistości naszpikowany sensorami komputer na kołach, który posiada zasilanie, łączność i ogromne możliwości zbierania danych w czasie rzeczywistym. Z punktu widzenia służb specjalnych" – podkreśla gen. Materka.
W listopadzie 2025 r. izraelskie siły zbrojne wycofały setki chińskich aut elektrycznych z użytkowania w bazach wojskowych, argumentując to obawami, że pojazdy te mogłyby „funkcjonować jako narzędzia wywiadu, zbierając dane o lokalizacjach i osobach” — według doniesień pojazdy były w stanie transmitować informacje do zewnętrznych serwerów. Podobne obawy zgłasza się także w krajach europejskich, gdzie kontekst bezpieczeństwa narodowego łączony jest z rosnącą obecnością pojazdów z Chin na lokalnych rynkach.
W Polsce temat ten nabrał rozgłosu w związku z analizami Ośrodka Studiów Wschodnich, który wskazuje, że pojazdy elektryczne naszpikowane elektroniką mogą dostarczać wrażliwych danych o ruchach wojsk czy infrastrukturze krytycznej, co stanowi bezprecedensową zdolność inwigilacyjną. Ekspertka ds. zagrożeń hybrydowych zwraca natomiast uwagę, że takie systemy są podatne na włamania i przejęcie kontroli, co może być szczególnie niebezpieczne przy szerokiej popularyzacji inteligentnych aut.
Jedną z często przytaczanych kwestii jest prawo chińskie, które umożliwia państwu dostęp do danych prywatnych firm i wymaga od nich współpracy z organami bezpieczeństwa państwowego, co w oczach krytyków może prowadzić do transferu gromadzonych informacji poza granice kraju. W wielu państwach, w tym w Stanach Zjednoczonych, prowadzone są także działania legislacyjne mające ograniczyć dostęp technologii „connected vehicles” z krajów uważanych za potencjalnie wrogie — w USA m.in. rozważane jest ograniczenie importu lub użycia oprogramowania i komponentów pochodzenia chińskiego w pojazdach autonomicznych i inteligentnych ze względów bezpieczeństwa narodowego.
Z drugiej strony niektórzy eksperci podkreślają, że technologie łączności i sensory dostępne w nowoczesnych pojazdach europejskich czy japońskich również mogą zbierać dane użytkowników — i to niezależnie od kraju pochodzenia auta, choć kontekst geopolityczny zwiększa obawy wobec Chińskiej Republiki Ludowej. W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości chiński rząd publicznie odpiera zarzuty o wykorzystywanie pojazdów jako narzędzi szpiegostwa, wskazując, że dane są zgodne z lokalnym prawem i przechowywane na miejscu zgodnie z regulacjami bezpieczeństwa.
Debata o roli nowoczesnych samochodów jako potencjalnym narzędziu wywiadu trwa, a różne państwa podejmują indywidualne działania — od badań i analiz ryzyka, po ograniczenia wjazdu takich pojazdów w strefy o znaczeniu strategicznym.
