Według analiz strategów PiS, aby móc myśleć o samodzielnych rządach, potrzeba poparcia na poziomie 38,6 proc.. Wynik przekraczający 39 proc. ma już dawać gwarancję samodzielnej większości w Sejmie. Jarosław Kaczyński – według rozmówców Onetu – jest przekonany, że partii niewiele brakuje do osiągnięcia tego progu i że powrót do władzy bez konieczności zawierania koalicji jest realny.
Z doniesień medialnych ma też wynikać, że wśród polityków PiS pojawiły się głosy o ewentualnej współpracy z Konfederacją. Sam prezes jednak ma się wyraźnie temu sprzeciwiać. Jeden z polityków ugrupowania ujawnia, że „Jarosław Kaczyński jest wściekły, bo widzi, że część partii już myśli: wejdziemy w koalicję z Konfederacją i przejmiemy władzę. A przez to nie chce im się walczyć. Wszystkie sondaże pokazują, że wracamy do władzy, ale Kaczyński chce wrócić do niej samodzielnie”.
W ostatnich dniach Jarosław Kaczyński ostro komentował zachowania niektórych polityków Konfederacji, a potencjalne wejście tego ugrupowania w koalicję w Platformą Obywatelską nazwał wprost „zdradą narodową”.
Według Onetu prezes PiS nie ukrywa, że nie ma zaufania do Sławomira Mentzena. Politycy PiS podkreślają, że partia nie może tracić elektoratu na rzecz Konfederacji i dlatego Kaczyński będzie stawiał na silną polaryzację polityczną. Jak stwierdził jeden z posłów ugrupowania: „Nie możemy pokazywać, że Konfederacja to odnoga PiS. My chcemy rządzić sami”.