W reakcji na tę napaść kobiety z wioski zablokowały na trzy godziny główną drogę. Protestujące wyraziły brak zaufania do armii, oskarżając wojsko o bezczynność i żądały wycofania żołnierzy do koszar oraz pozwolenia na to, by mieszkańców broniła mobilna policja. Portal przytacza wypowiedź Thomasa Ukumby z Yelewata: „Nasi ludzi są mordowani każdego dnia, mimo obecności wojska w naszych społecznościach. Jaki jest sens trzymania tu wojska, jeśli nie może nas uchronić?”

Truth Nigeria” w artykule z 21 sierpnia podaje, że „był to krwawy tydzień dla chrześcijan w stanie Benue” – jak widać terroryści Fulani nie ograniczyli swoich działań do 11 sierpnia. 20 sierpnia we wczesnych godzinach popołudniowych w hrabstwie Agatu napastnicy zamordowali czterech rolników na ich polach, w tym matkę z synem: 35-letnia Eunice Abu i jej 15-letni syn z chrześcijańskiej wioski Egwuma zostali zarąbani maczetami, dwóch rolników zamordowano w wiosce Ogabi.

Tymczasem tego samego dnia, jeszcze przed zabójstwem w Agatu, ponownie zaatakowana została Yelewata. W czasie prac polowych zginął 45-letni rolnik Fidelis Hemen Jonyi. Według świadków atakujący wykrzykiwali „Allahu Akbar”. Dżihadyści dokonali napaści „w zasięgu wzroku bazy operacyjnej, w której stacjonowało 30 żołnierzy, posiadających opancerzony transporter i dwa vany Hilux” twierdzą świadkowie.

Według Open Doors mieszkańcy tego rejonu wciąż w większości przebywają poza swoimi wioskami, nie mając przez to źródła utrzymania i potrzebują wsparcia. Organizacja, potępiła ataki dżihadystów i bezczynność rządu oraz zainicjowała kampanię, by zapewnić pomoc ponad 9000 tamtejszych chrześcijan. „Chrześcijanie w środkowym pasie Nigerii muszą wiedzieć, że ich rząd jest gotów zrobić to, co potrzebne, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim jej mieszkańcom, niezależnie od pochodzenia etnicznego czy religii” – powiedziała Jo Newhouse, rzeczniczka prasowa Open Doors.

jjf/truthnigeria.com; LifeSiteNews.com; opendoorsus.org