Psaki nie była jedyną, która z pogardą wyraziła się o modlitwie po strzelaninie w Annunciation Catholic School (Katolicka Szkoła Zwiastowania) w Minneapolis.

23-letni Robert Westman, który identyfikował się jako kobieta i przyjął imię „Robin”, otworzył w środę rano ogień do wnętrza kościoła na terenie szkoły, w którym zabił dwójkę dzieci, zranił 17 innych osób, a następnie odebrał sobie życie. Wkrótce potem zaczęły na jaw wychodzić szczegóły dotyczące sprawcy, które wskazują na jego nienawiść nie tylko do katolicyzmu, ale generalnie do religii, chrześcijan i Żydów, a także fascynację strzelaninami w szkołach, a nawet żal z powodu własnej „tranzycji”.

Jak podaje „New York Post”, Westman zamieścił w Internecie manifest, w którym stwierdził, że jest „zmęczony byciem transem” i wyraził żal z tego powodu, że dał sobie zrobić „pranie mózgu”. Jednocześnie narzekał na długie włosy i napisał, że nie może ich ściąć, bo „byłoby to żenującą klęską”. Dodał, że być może utnie je „w dniu ataku”. „Żałuję bycia transem. Gdybym tylko mógł być dziewczyną, [ale] po prostu wiem, że nie mogę osiągnąć takiego ciała z technologią, którą dysponujemy dzisiaj. Także nie stać mnie na to” – napisał między innymi.

Reakcją na tragedię były wyrazy współczucia i bólu ze wszystkich stron, niezależnie od afiliacji politycznych. Modlono się też zarówno za ofiary, jak i za ich rodziny. Niestety znaleźli się też tacy reprezentanci lewicy, którzy za cel szyderstwa obrali sobie właśnie modlitwę, co Calivn Freiburger z „Life Site News” uznał za szczególnie bezduszne w świetle religijności ofiar”.

Oprócz komentarza Psaki, charakterystyczny jest wpis Maxwella Alejandro Frosta, członka Partii Demokratycznej z Florydy: „Te dzieci prawdopodobnie się modliły, kiedy zostały śmiertelnie postrzelone w katolickiej szkole. Nie potrzebne są nam wasze pierdol...ne myśli i modlitwy. Trump pozbył się Biura Zapobiegania Przemocy z Użyciem Broni. Trump opróżnił zasoby, które istniały, by zapewnić bezpieczeństwo naszym społecznościom”.

Freiburger zwraca uwagę na to, że szydzenie z modlitwy jest typowe w przypadku Demokratów, kiedy dochodzi do takich tragedii, jaka miała miejsce Minneapolis, tak jak typowe z ich strony jest domaganie się wprowadzenia nowych ograniczeń na posiadanie broni palnej. Tymczasem konserwatyści wskazują na to, że pozostawia to zwykłych obywateli bezbronnymi wobec przestępców, a także na fakt, że 10 najbardziej niebezpiecznych miast USA to miasta, w których rządzą Demokraci.

Publicysta „Life Site News” podkreśla też, że ci, którzy modlą się za ofiary, nie poprzestają tylko na modlitwie, ale mówią też np. o potrzebie środków zaradczych, które zapobiegłyby takim strzelaninom. W tym szczególnym przypadku podkreśla się potrzebę lepszych badań, gdy chodzi o zaburzenia psychiczne, a także to, że nie można dopuścić do tego, by u dzieci zaostrzano takie zaburzenia np. terapią hormonalną i tzw. „tranzycjami” płciowymi.

Głos zabrali też przedstawiciele Kościoła katolickiego. Wśród nich charakterystyczne są wypowiedzi kard. Blase’a Cupicha i o. Jamesa Martina SJ, którzy – jak można było się spodziewać, znając ich sympatie polityczne i poglądy – stanęli po stronie lewicy i domagają się zaostrzenia kontroli broni palnej. Nie wspomnieli jednak o „transpłciowej” tożsamości Westmana i problemach psychicznych, z jakimi się borykał. W swoim manifeście przepraszał on swą rodzinę i przyjaciół, a jednocześnie tłumaczył się: „Niestety, z powodu mojej depresji, wściekłości i pokręconego umysłu, chcę wypełnić ostatni akt, który od lat tkwił w głębi mojej świadomości”.

Niektórzy nawet dopatrują się u Westmana objawów opętania demonicznego. Jeden z podcasterów wskazał na wizerunek z dziennika młodego zabójcy-samobójcy, w którym przedstawił on siebie jako stojącego naprzeciw lustra odbijającego twarz demona. To wyobrażenie podpisane było następującymi słowami: „Kto?” „Kiedy to się skończy” „Pomóżcie mi!” oraz „Nie chcę”.