Na łamach brytyjskiego dziennika „Financial Times” ukazał się w ub. tygodniu wywiad z premierem Donaldem Tuskiem, który otwarcie podważył wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa.
- „Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów... pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować”
- mówił.
Stwierdził, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach”. Mówiąc natomiast o zagrożeniu ze strony Rosji, Donald Tusk stwierdził, że spodziewa się ataku w perspektywie miesięcy, a nie lat.
- „To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową - raczej miesiące niż lata”
- oświadczył.
O słowa szefa rządu na antenie Polsat News pytany był szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
- „To jest skrajna nieodpowiedzialność. Podważanie jedności sojuszu jest niewłaściwe”
- podkreślił.
- „Takie działanie wpisuje się w podprogową ruską narrację, że sojusz można dzielić, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie tylko na to czekają”
- dodał.
Minister Bogucki zaznaczył, że takie wypowiedzi świadczą, iż ich autor „albo nie rozumie tej polityki albo jest jeszcze gorzej”.
