W opublikowanym za pośrednictwem mediów społecznościowych komunikacie wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że lot rosyjskiego samolotu bez włączonych transponderów to kolejna prowokacja, mająca na celu testowanie naszych systemów obrony powietrznej.

- „Nasze samoloty przechwyciły nad wodami międzynarodowymi na Bałtyku rosyjski samolot rozpoznawczy Ił20. To kolejne agresywne działania Federacji Rosyjskiej i testowanie naszych systemów obrony powietrznej. Loty bez włączonych transponderów mogą stanowić zagrożenie dla innych samolotów”

- napisał.

Zapewnił, że „każda prowokacja tego rodzaju spotka się z natychmiastową reakcją naszych pilotów”.

Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a zdarzenie miało miejsce w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, w której rosyjski Ił-20 wykonywał lot bez złożonego planu lotu.