Na początku stycznia media obiegły doniesienia na temat skandalicznych wydarzeń, do których miało dojść przed Świętami Bożego Narodzenia w Szkole Podstawowej w Kielnie. Wedle relacji uczniów, w szkole od dłuższego czasu trwał konflikt dot. obecności krzyża w sali lekcyjnej. Po tym, jak ten kilkukrotnie znikał, wreszcie uczniowie mieli zawiesić przyniesiony przez siebie, plastikowy krzyż. W czasie jednej z lekcji nauczycielka miała zażądać od ucznia jego zdjęcia, a kiedy ten odmówił, sama miała zdjąć krzyż i wrzucić go do kosza na śmieci. Z jej ust miał przy tym paść obraźliwy komentarz. Inaczej od uczniów zdarzenie relacjonuje sama nauczycielka, która twierdzi, że nie wyrzuciła do kosza krzyża, a plastikową zabawkę. Zapewnia też, że nie towarzyszyło temu żadne obraźliwe sfomułowanie z jej strony.

W mediach pojawiły się doniesienia na temat umorzenia postępowania dyscyplinarnego przeciwko nauczycielce. W reakcji na narrację o „zakończeniu sprawy” Instytut Ordo Iuris, który reprezentuje rodziny uczniów przypomina, że postępowanie ws. możliwej obrazy uczuć religijnych prowadzi prokuratura.

- „Obecnie trwa postępowanie karne prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Wejherowie oraz Komendę Powiatową Policji w Wejherowie w sprawie o czyn z art. 196 Kodeksu karnego (obraza uczuć religijnych). Aktualnie organy ścigania zaplanowały czynności zasięgnięcia opinii biegłego z zakresu religioznawstwa. Ustalenia faktyczne z postępowania karnego, w którym już przeprowadzono szereg czynności, w tym przesłuchano małoletnich i dorosłych świadków oraz dokonano innych czynności procesowych (np. oględzin sali lekcyjnej), stoją w sprzeczności z ustaleniami, które miały dać podstawę orzeczenia przez rzecznik dyscyplinarną dla nauczycieli przy Wojewodzie Pomorskim”

- podkreślają prawnicy.

- „Nieprawdziwe są m.in. informacje podawane przez media, jakoby małoletni mieli krzyżem powieszonym w sali bawić się, czy to na lekcji angielskiego czy wcześniej. Pełnomocnicy pokrzywdzonych, w zakresie w jakim prowadzone jest postępowanie karne, nie mogą udzielać szczegółowych informacji, ponieważ objęte są one tajemnicą postępowania przygotowawczego. Istnieją jednak daleko idące sprzeczności pomiędzy tym co ustalono w sprawie karnej, a tym co miało dać podstawę orzeczeniu rzecznika dyscyplinarnego. Zdaniem prawników Ordo Iuris, działania urzędników Wojewody Pomorskiego stanowią nieuzasadnioną próbę wpływania na sprawę karna, która pozostaje w toku”

- dodają.

Zaznaczono też, że „rozstrzygnięcie organów dyscyplinarnych zostało przeprowadzone bez zasięgnięcia zdania i stanowiska osób pokrzywdzonych, w tym dzieci i ich rodziców”.

- „Rzecznik dyscyplinarna, która jest urzędnikiem Wojewody Pomorskiego, całkowicie pominęła stan faktyczny sprawy”

- podkreślono.