Co chwilę ujawniane są kolejne patologie, do których miało dochodzić w Szpitalu Południowym w Warszawie. W zarządzanym przez władze Warszawy, a więc polityków Koalicji Obywatelskiej szpitalu miał funkcjonować specjalny „salonik VIP” dla polityków tego ugrupowania, którzy mogli liczyć na specjalne traktowanie i badania bez kolejki, a 28-letni lekarz bez specjalizacji i radny KO zarobił tam w ciągu roku 1,6 mln zł. Kiedy wybuchł już medialny pożar, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zlecił audyt w placówce. Na antenie Radia dla Ciebie rektor Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych dr Piotr Kusznieruk był dziś pytany, czego spodziewa się po tym audycie.

- „Audyt szpitala miejskiego, zarządzany przez miasto, wykonywany przez urzędników miejskich, do niczego nie prowadzi. Po ujawnieniu tej informacji do tego szpitala powinna wejść prokuratura i NIK. Wtedy oczekiwałbym czegoś więcej”

- stwierdził ekspert.

Podzielił się przy tym szokującymi informacjami, jakie miały krążyć na temat Szpitala Południowego.

- „Natomiast w tej sytuacji, w której był, że tak powiem, prywatny salonik polityczny w Szpitalu Południowym, a bardzo często mówi się również, że politycy, którzy kończyli imprezę, lądowali w tym szpitalu po to, żeby się odtruć poalkoholowo, bo tam były realizowane takie warunki. To do niczego nie doprowadzi, bo w skład tej komisji audytoryjnej mogą wejść również osoby, które bardzo często korzystały z tych usług”

- zauważył.

W jego przekonaniu „ten audyt to jest po prostu przygotowanie do oczyszczenia dokumentacji w tym szpitalu i nie mam w tej sprawie jak gdyby żadnych wątpliwości”.

- „Chcę tylko zwrócić uwagę w zakresie edukacyjnym, że ten szpital też był bardzo pilnowany, żeby tam na przykład studenci nie odbywali praktyk albo odbywali praktyki na specjalnych zasadach. Dlatego dla mnie jako osoby pracującej na uczelni medycznej było to niezrozumiałe. No ale dzisiaj rozumiem, no, w celu podniesienia jakości kształcenia i mniejszej ilości wychodzących informacji, ten szpital po prostu odmawiał prowadzenia praktyk dla studentów kierunków medycznych czy pielęgniarskich”

- dodał.