„Po ostatnich skandalach cały ten rząd powinien wyłysieć, a już na pewno podać się do dymisji” – napisała Zajączkowska. W dalszej części wpisu stawia bardzo poważne zarzuty wobec środowiska Platformy Obywatelskiej, pisząc m.in. o „ogromnej aferze” oraz o tym, że „lista jest coraz dłuższa”. Wskazuje także na konkretne wyroki sądowe, dodając: „jedna z działaczek PO z Kłodzka dostała 6 lat więzienia, zaś jej mąż 25”.

Zajączkowska odnosi się również do kwestii zmian w prawie karnym. „Nic dziwnego, że rząd Tuska właśnie chciał złagodzić przepisy Kodeksu karnego dla ped*filów, ale Prezydent na szczęście to zawetował” – napisała. W jej ocenie działania rządu wymagają zdecydowanej reakcji opinii publicznej.

W swoim wpisie Zajączkowska krytykuje także wypowiedzi premiera dotyczące sytuacji w ochronie zdrowia. „W TVN24 Tusk bezczelnie kłamał, że nie zamknęli porodówki w Lesku” – stwierdziła, dodając, że „najlepszymi przeprosinami byłaby dymisja całego tego rządu”.

Nie zabrakło również odniesień do wymiaru sprawiedliwości oraz sytuacji finansów państwa. „Po dwóch miesiącach 2026 roku deficyt budżetu państwa wyniósł 48,5 miliarda złotych! To najgorszy wynik w historii na tym etapie roku” – podkreśla. Jej zdaniem sytuacja gospodarcza może prowadzić do poważnych konsekwencji, które określa jako „scenariusz grecki”.

Zajączkowska porusza też wątek polityki europejskiej. „Rząd Tuska nie zaskarża do TSUE umowy z Mercosur, bo nie chce się narażać szefowej Komisji Europejskiej” – ocenia, zarzucając władzom brak asertywności wobec instytucji unijnych. Podobne zarzuty formułuje też wobec polityki klimatycznej, wskazując na brak sprzeciwu wobec systemu ETS.

Na zakończenie wpisu używa bardzo ostrych słów: „Partia zwyrodnialców i patologicznych kłamców, stawiających się ponad prawem (…) Całą tę bandę trzeba pogonić”.