Mariusz Paszko, Fronda.pl: Jak oceniłby Pan Redaktor ostatnią radę gabinetową i starcie między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim?
Witold Gadowski: To było starcie dwóch odmiennych postaw – racji stanu, którą coraz wyraźniej reprezentuje prezydent Karol Nawrocki, oraz sztuczek PR-owych i wykrętów, z którymi od dawna kojarzony jest Donald Tusk. Z mojego punktu widzenia zwycięsko wyszedł z tego prezydent Nawrocki, i to zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla Polski.
Jak Pan widzi przyszłość kohabitacji prezydenta z obecnym rządem? Pojawiają się tematy takie jak wiatraki czy podniesienie akcyzy na alkohol. Czy czekają nas kolejne starcia?
Powiem wprost – najlepszą formą kohabitacji będzie upadek rządu Donalda Tuska. Nie widzę realnej możliwości porozumienia się z tym gabinetem. Każdy dzień jego funkcjonowania, każda decyzja podejmowana przez Tuska i jego ludzi działa na szkodę Polski i naszego interesu narodowego.
Prezydent Nawrocki zapowiedział, że świadczenie 800 plus powinno przysługiwać wyłącznie pracującym Ukraińcom. Jak Pan to ocenia?
Zgadzam się z tym kierunkiem, ale z zastrzeżeniem. 800 plus dla Ukraińców tak – ale wyłącznie dla tych, którzy nie tylko podejmą pracę, ale też wniosą realny wkład w polski system ubezpieczeń i nasz budżet. Powinien być określony pułap składek, które muszą zostać wypracowane, by takie świadczenia im się należały. To powinna być nagroda za faktyczny wkład w polską gospodarkę, a nie automatyczne świadczenie.
Wreszcie przestajemy pełzać na kolanach przed Ukrainą, bo szczerze mówiąc – nigdy się im to nie należało.
A jak Pan odbiera reakcje strony ukraińskiej na propozycję prezydenta Nawrockiego, by banderyzm został zrównany z faszyzmem i komunizmem w polskim prawie?
Reakcja Ukrainy jest dokładnie taka, jakiej można się było spodziewać – butna, arogancka, wręcz chamska. To są typowe pomruki i próby zastraszania w stylu cywilizacji turańskiej – mówiąc brutalnie i wprost: póki przedstawiciel takiej cywilizacji nie dostanie silnego ciosu w zęby, prze naprzód. Dlatego nie traktuję tego poważnie.
Zresztą już dziś można penalizować banderyzm, bo art. 256 Kodeksu karnego przewiduje do trzech lat więzienia za propagowanie nazizmu, a banderyzm jest jego odmianą. Jeśli ktoś chce to jeszcze doprecyzować – tym lepiej i jak najbardziej to popieram.
Ukraiński dziennikarz porównał prezydenta Nawrockiego do szefa więziennego gangu. Czy taka osoba powinna stracić polskie obywatelstwo?
To jest przestępca, który dopuścił się obrazy Najwyższego Urzędu w Państwie. Powinien być natychmiast aresztowany i ukarany w szybkim procesie, jeśli posługuje się polskim paszportem. Niestety obywatelstwo otrzymał jeszcze za czasów prezydentury Andrzeja Dudy, który w tej sprawie wykazał się słabością. Jeśli natomiast działa z ukraińskim paszportem, należy go deportować i niech się wykaże na froncie walcząc przeciwko Rosji. Polska nie może tolerować takich zachowań wobec swojego prezydenta.
Czy Polska powinna w dalszym ciągu pokrywać koszty systemu Starlink dla Ukrainy?
Absolutnie nie. To nie jest nasza wojna, nie jest to nasza sprawa. Polska nie powinna wydawać pieniędzy podatników na finansowanie systemów komunikacyjnych dla Kijowa.
Pan Leszek Miller twierdzi, że rząd Tuska wciąż ma mocne karty i że prezydent Nawrocki zbyt mocno pręży muskuły. Jak Pan to skomentuje?
Pan Miller niech nie pohukuje, tylko spojrzy we własne sumienie. To człowiek, który jeździł do Moskwy po pieniądze i nigdy z tego nie został rozliczony. Tak samo jak z kolaboracji z PZPR-owskimi zdrajcami. Tym powinien się zająć na starość, a nie pouczać dzisiejszych polityków.
Uprzejmie dziękuję Panie Redaktorze za rozmowę.