„Z pewnym zażenowaniem dowiedziałem się, że to spotkanie się nie odbędzie” – napisał Miller w mediach społecznościowych. Jego zdaniem sytuacja nie jest przypadkowa. „Zdaję się, że celowo uniemożliwiono prezydentowi naszego kraju spotkanie z prezydentem Francji” – dodał, sugerując polityczne tło decyzji.

Były szef rządu nie krył oburzenia formą takiego działania. „To jest dość prostackie i nie powinno mieć miejsca” – ocenił, podkreślając, że w relacjach międzynarodowych standardy dyplomatyczne powinny stać ponad bieżącymi sporami politycznymi.

Komentarz Millera wpisuje się w szerszą dyskusję o sposobie prowadzenia polityki zagranicznej i roli prezydenta w kontaktach międzynarodowych. W kontekście napiętej sytuacji geopolitycznej oraz potrzeby współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO, brak takiego spotkania budzi pytania nie tylko o protokół, ale i o kierunek polskiej dyplomacji pod rządami koalicji 13 grudnia.