Cztery wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego osoby, od których prezydent dotychczas nie przyjął ślubowania, złożyły dziś „ślubowanie” w Sejmie. Choć przekonywali, że ślubowanie „składają wobec Prezydenta RP”, prezydenta w Sali Kolumnowej nie było. Był za to notariusz, do którego kancelarii udali się później dziennikarze. Nie zechciał się jednak z nimi spotkać.

- „Notariusz, który poświadczał obecność Prezydenta RP podczas ślubowania w Sejmie, schował się w swojej kancelarii; gdy pojawili się dziennikarze, z kancelarii wyszła pracownica, twierdząc, że wszystko jest tajne”

- relacjonowała w mediach społecznościowych poseł Joanna Lichocka, dołączając nagranie z rozmowy dziennikarzy z pracownicą kancelarii notarialnej.