„Wyobrażacie sobie? Gmina Gryfice (…) chciała umożliwić budowę 300-metrowych wież wiatrowych w strefie militarnych tras lotniczych” – alarmował Gróbarczyk. Polityk podkreśla, że w pobliżu, w jednostce w Świdwin, mają stacjonować nowoczesne myśliwce F-35 Lightning II, co dodatkowo zwiększa znaczenie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.

Zgodnie z ustaleniami Ministerstwa Obrony Narodowej, nad terenem gminy wyznaczono wojskowe trasy lotnicze MRT 94 i MRT 96. Są to przestrzenie przeznaczone do lotów na niskich wysokościach, często z dużą prędkością. Resort nie pozostawia wątpliwości co do ryzyka: „Powstanie obiektów wysokościowych, a w szczególności elektrowni wiatrowych (…) tworzy niebezpieczeństwo dla załóg wykonujących zadania w locie koszącym i na małej wysokości”.

Co więcej, MON wskazuje na istotne uchybienia proceduralne. „Burmistrz Gryfic przed podjęciem uchwał (…) nie występował o wstępną zgodę dla budowy farm wiatrowych” – podkreślono w odpowiedzi na interpelację poselską. Dopiero na późniejszym etapie rozpoczęto formalne uzgodnienia, co – zdaniem resortu – nie spełnia standardów wymaganych przy tego typu inwestycjach.

Sprawa ma również wymiar prawny i finansowy. Jak twierdzi Marek Gróbarczyk, „machina urzędnicza ruszyła, pieniądze na opracowanie planu wydano, a mieszkańcom burmistrz bezprawnie zawieszał wydawanie decyzji o warunkach zabudowy”. Polityk dodaje, że potencjalne odszkodowania „idą w setki tysięcy złotych”.

W związku z tym poseł skierował zawiadomienia do Prokuratury, Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz do Wojewody, domagając się wyjaśnienia całej sprawy.

Zgodnie z obowiązującym prawem, inwestycje mogące wpływać na bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej wymagają wcześniejszych uzgodnień z wojskiem. W tym przypadku – jak wynika z informacji MON – procedura ta nie została dochowana na właściwym etapie.