W środę o wątpliwościach wobec sposobu, w jaki rządzący chcą realizować program SAFE, w czasie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego mówił prezydent Karol Nawrocki. Wczoraj w Sejmie odbyła się burzliwa debata nad rządowym projektem. Mimo sprzeciwu opozycji jednak rządzący przegłosowali ustawę.

Wcześniej minister finansów Andrzej Domański grzmiał w Sejmie, że „każdy, kto głosuje przeciwko programowi SAFE, jest albo głupcem, albo zdrajcą interesów Polski”. Tego typu retoryka nie powstrzymała jednak posłów opozycji przed głośnym wyrażaniem wątpliwości.

- „Chcecie wiedzieć, jak będzie z pożyczką SAFE, którą uważacie za mannę z nieba? Rzucacie się na te pożyczki, nie mając w sobie za grosz refleksji, że UE za chwilę powie: albo przyjmiecie nielegalnych migrantów, albo wstrzymają wypłatę”

- mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Po Krajowym Planie Odbudowy, SAFE to kolejna pożyczka, którą Polska będzie musiała spłacać, ale o wypłacie środków będzie decydować Komisja Europejska, mogąca w każdym momencie powołać się na mechanizm „pieniądze za praworządność”. Wątpliwości budzą też warunki wydatkowania środków.

- „Chcecie zamknąć możliwości zakupowe Wojska Polskiego do wąskiego katalogu uzbrojenia, które wskaże UE, zamiast korzystać z rozwiązań PiS”

- zwracał się do rządzących były szef MON.