Ekspert podkreśla, że demonstracja zdolności projekcji siły przez Stany Zjednoczone ma znaczenie nie tylko wobec Iranu, lecz również wobec Rosji. „Atak na Iran to jasny sygnał dla Putina. USA mają potężną zdolność projekcji siły na odległość” – ocenia.
Iran od początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie był jednym z kluczowych partnerów militarnych Moskwy, dostarczając m.in. drony Shahed używane do ataków na ukraińską infrastrukturę. Uderzenie w potencjał wojskowy Teheranu może więc – w ocenie części analityków – pośrednio ograniczyć możliwości Rosji.
Prof. Żurawski vel Grajewski wskazuje, że takie działania wpływają na kalkulacje Kremla, ponieważ pokazują realny zasięg operacyjny USA i ich sojuszników. W jego ocenie „demonstracja zdolności uderzeniowych USA poza obszarem euroatlantyckim oddziałuje odstraszająco także na Rosję”, wzmacniając wiarygodność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.
W analizach pojawia się również wątek technologiczny. Irańska obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa opiera się częściowo na rozwiązaniach rosyjskich. Skuteczność uderzenia USA i Izraela ma więc znaczenie wizerunkowe dla Moskwy. Jeśli systemy te nie zdołały powstrzymać ataku, podważa to prestiż rosyjskiej technologii wojskowej na globalnym rynku.
Ekspert podkreśla też, że siła oddziaływania operacji wynika nie tylko z jej skutków militarnych, lecz także z przekazu strategicznego: „to demonstracja zdolności projekcji siły, która ma znaczenie odstraszające w skali globalnej”.
Kontekst bezpieczeństwa Polski
W polskiej debacie pojawia się argument, że osłabienie Iranu – partnera Rosji – pośrednio wzmacnia bezpieczeństwo państw regionu, w tym Polski. W logice geopolitycznej oznacza to zmniejszenie presji na Ukrainę i ograniczenie zaplecza militarnego Moskwy.
Prof. Żurawski vel Grajewski wielokrotnie podkreślał znaczenie wiarygodności amerykańskich zdolności militarnych dla bezpieczeństwa Europy Środkowej. Jego komentarze po uderzeniu na Iran wpisują się w tę linię analiz: demonstracja globalnej siły USA wzmacnia odstraszanie wobec Rosji i potwierdza realność amerykańskich gwarancji sojuszniczych.
W polskim kontekście politycznym reakcje na uderzenie w Iran ujawniły również ostre podziały interpretacyjne. Uwagę zwróciła wypowiedź europosła Grzegorza Brauna, który publicznie wystąpił w obronie władz Iranu, krytykując działania USA i Izraela. Wpisuje się to w jego konsekwentną linię sprzeciwu wobec polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie. Braun podobnie, jak w wielu wcześniejszych wypowiedziach występuje tu w obronie Moskwy.
Dodatkowym kontekstem jest wpieranie Rosji przez Iran w wojnie przeciwko Ukrainie. W polskiej debacie publicznej reakcja ta została odczytana jako przykład rosnących napięć ideowych na prawicy w kwestii stosunku do USA, Izraela i szerzej – zachodniego systemu sojuszy bezpieczeństwa oraz antyislamskość części wyborców Brauna.
- Obnażyło już oczywistą prorosyjskość Brauna, który wystąpił publicznie w obronie Iranu, a ponieważ znaczna część jego elektoratu jest antyislamska, zredukuje to jego popularność – wskazuje profesor.
