Chamenei miał, według Amerykanów i Żydów, zginąć w pierwszej fali ataków na jego rezydencję w Teheranie. Jego ciało miało zostać wydobyte spod gruzów. W ataku zginąć miał także jego zięć i synowa.

O śmierci prawdopodobnej śmierci Chameneiego poinformował także premier Izraela Benjamin Netanjahu. Stwierdził, że „Chameneiego prawdopodobnie już nie ma”. W podobnym tonie wypowiedział się prezydent USA Donald Tump, który powiedział, że „wierzy w doniesienia o śmierci Chameneiego”.

Iran na chwilę obecną dementuje pogłoski o śmierci ajatollaha. Jednak szef tamtejszego MSZ również nie wypowiedział się na ten temat w tonie kategorycznym. Poinformował jedynie, że „według jego wiedzy” ajatollah żyje.

Chamenei rządził Iranem od 1989 roku, a funkcję najwyższego przywódcy objął bezpośrednio po liderze rewolucji islamskiej Ruhollahu Chomeinim.

Chamenei urodził się 19 kwietnia 1939 roku. Jak donosiły media, Chomeini wiedział, że może być bezpośrednim celem kolejnego ataku, wobec czego miał zawczasu uregulować kwestię sukcesji władzy i przekazać ją swojemu synowi. Możliwe jest jednak także, że jego śmierć pogłębi jeszcze chaos w Iranie i doprowadzi do walki o władzę i być może przemian ustrojowych.