Zdaniem gen. Polko, operacja ta nie ma jasno wytyczonych celów, zaś to, o czym mówią Żydzi i Amerykanie, czyli zmiana władzy w Iranie, i tak jest nieosiągalne.

„Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że cała ta operacja jest realizowana na użytek Netanjahu, który chce osłabić Iran i na użytek Trumpa, który poprzez takie zaciskanie pięści, pokazanie "jak ja tutaj siłowo buduję pokój", kontynuuje ten taki koncert mocarstw, gdzie poszczególne państwa chcą narzucać państwom (...), jakie władze tam mają rządzić” – powiedział.

Podkreślił, że atakami z powietrza nie można doprowadzić do zmiany władzy.

„No jeszcze świat nie widział tego, żeby za pomocą uderzeń lotniczych z powietrza można było dokonać jakiejkolwiek zmiany władzy. Po pierwsze, to kto miałby ich zastąpić? Po drugie, tam nie ma nawet opozycji. No co, tę marionetkę, tego syna szacha tam ściągną, nie wiadomo po co? Naprawdę są inne sposoby” – stwierdził.

Wskazał także, że należy się spodziewać możliwie srogiego (na miarę możliwości Iranu) odwetu.

„Ten odwet jest na marę możliwości samego Iranu. Te możliwości nie są duże, ale akt zemsty musi zostać dokonany. To jest w kulturze tego regionu” – powiedział.