W opublikowanym na serwisie X komunikacie Kaczyński napisał:
„W związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS”.
Wpis nie zawierał szczegółów dotyczących charakteru sporu ani nazwisk, jednak kontekst polityczny wskazuje na narastające napięcia wewnątrz partii.
Według medialnych doniesień ultimatum prezesa może być związane z ostrą wymianą zdań po wypowiedzi Ryszarda Terleckiego w rozmowie z TVN24. Wicemarszałek Sejmu odniósł się w niej do zachowania Sebastiana Kalety, który kilka dni wcześniej przerwał jego wypowiedź dotyczącą Zbigniewa Ziobry.
W trakcie komentarza Terlecki użył określenia „gówniarzeria”, co wywołało falę reakcji wśród polityków PiS. Część z nich stanęła w obronie Kalety, inni uznali, że jego zachowanie było niestosowne. Spór szybko przeniósł się do mediów społecznościowych i wywołał widoczne podziały w partii.
Prezes PiS nie sprecyzował, czy zapowiedziane zawieszenia obejmą wyłącznie osoby, które zabiorą głos po publikacji wpisu, czy także tych, którzy już wcześniej uczestniczyli w dyskusji. W przypadku drugiej interpretacji sankcje mogłyby dotknąć znaczącą grupę parlamentarzystów i działaczy.
Zawieszenie w prawach członka partii oznacza m.in. utratę możliwości pełnienia funkcji w strukturach ugrupowania oraz ograniczenie wpływu na decyzje polityczne. W przeszłości podobne środki były stosowane w PiS wobec polityków, którzy – zdaniem władz partii – naruszali dyscyplinę.
Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) February 13, 2026
