Analityk surowcowy XTB Michał Stajniak w programie „Gość Wydarzeń” nie pozostawił złudzeń: „Polacy zdecydowanie mają się czego obawiać”. Jak wskazał, obecne ceny na stacjach paliw nie oddają w pełni napiętej sytuacji geopolitycznej, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie.
Ekspert podkreślił, że choć ceny paliw wzrosły już o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt procent, to dynamika wzrostu cen ropy była jeszcze większa. „Moim zdaniem ta cena jest zdecydowanie za nisko” – ocenił, sugerując, że rynek może dopiero reagować na realne zagrożenia dla dostaw surowca.
Kluczowym czynnikiem pozostaje sytuacja międzynarodowa. „Przez ostatnie trzy tygodnie niewiele się zmieniło, żeby ta sytuacja miała się poprawić” – zauważył Stajniak, dodając, że brak zdecydowanych działań stabilizujących rynek może przełożyć się na dalsze wzrosty.
W najczarniejszym scenariuszu ceny paliw mogą osiągnąć poziomy dotąd niespotykane. „Ta cena może zostać podbita do około 8 zł za litr benzyny, a diesla zbliży się do poziomu 10 zł” – prognozuje analityk. Jak podkreślił, byłyby to „ceny nie do zaakceptowania dla polskiego konsumenta”.
Jednocześnie pojawiają się propozycje działań osłonowych. Jednym z rozwiązań jest obniżenie podatku VAT na paliwa. „To jest ulga dla konsumenta” – zaznaczył ekspert, wyliczając, że taka decyzja mogłaby obniżyć cenę benzyny nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Na razie najgorszy scenariusz się nie zrealizował, ale – jak wynika z analiz – wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji na rynkach globalnych. Kierowcy i eksperci zgodnie podkreślają, że nadchodzące tygodnie mogą być kluczowe.
