O. Wiśniewskiego zaniepokoił felieton posła Antoniego Macierewicza, który 19 marca wyemitowała Telewizja Trwam, a w którym parlamentarzysta PiS krytykował działania rządu Donalda Tuska. Duchowny postanowił zwrócić się w tej sprawie do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abpa Tadeusza Wojdy.

- „W katolickiej telewizji, między jedną i drugą modlitwą, z powołaniem się na Ewangelię, Macierewicz wygłosił przemówienie pełne nienawiści, kłamstw i oszczerstw”

- twierdzi dominikanin.

- „Ja osobiście znam niemal na pamięć wymysły i oszczerstwa Macierewicza, ale to oskarżenie wstrząsnęło mną tak, że postanowiłem dłużej nie czekać, ale pisać i wołać”

- dodaje.

Przypomniał, że wcześniej kilkukrotnie już zwracał się do biskupów o ocenę, czy toruńskie media są „rzeczywiście mediami katolickimi”. Duchowny przekonuje, że „poważni ludzie opuszczali Kościół mówiąc, że skoro biskupi nie reagują na podłość w Kościele, to przynależność do takiego Kościoła nie ma sensu”. Twierdzi też, że był świadkiem, jak „starsi, często chorzy, życzliwi i dobrzy ludzie, nasłuchawszy się oskarżeń przeplatanych modlitwą, a płynących z maryjnego radia, stawali się agresywni, widzący wszędzie wroga, po prostu chorzy”.

- „Jeszcze raz pokornie proszę w swoim i nie tylko w swoim imieniu, aby ksiądz Arcybiskup spowodował, by przeprowadzono rzetelne badania, czy i na ile w mediach: Radio Maryja, Telewizja Trwam i Nasz Dziennik są elementy sprzeczne z ewangelicznym chrześcijaństwem”

- zwrócił się do metropolity gdańskiego.

Jego zdaniem owe media, choć „nie mają obecnie zbyt wielu słuchaczy”, to „wciąż niszczą ludzi i przyczyniają się do utrwalania podziałów w polskim Kościele”.

O. Wiśniewski dziękuje za kontrowersyjny list

Przy tej okazji o. Wiśniewski podziękował też przewodniczącemu KEP za list, który biskupi przygotowali na ostatnią niedzielę z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskie Synagodze Większej. Przypomnijmy, że dokument wywołał ogromne kontrowersje. W liście stwierdzono, że współczesny „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym” i zaprezentowano narrację właściwą dla tzw. teologii dwóch dróg, sugerującą, że Żydzi mogą osiągnąć zbawienie „bez wyraźnego wyznawania Chrystusa”.