Droga synodalna została zainicjowana w Niemczech w grudniu 2019 przez Konferencję Biskupów Niemiec i Centralny Komitet Katolików Niemieckich. Droga synodalna budzi nieustannie kontrowersje swoimi rezolucjami, głosowanymi większością głosów, które wzywają do zmian postrzeganych jako sprzeczne z odwieczną nauką Kościoła. Wśród nich należy wymienić propozycje diakonatu kobiet, błogosławienia par jednopłciowych, zmiany w nauczaniu Kościoła o homoseksualizmie, o celibacie księży oraz sugestie dostosowania się do ideologii gender.

Kard. Woelki, który sprzeciwiał się tym dokumentom, zwrócił przy okazji uwagę na to, że w czasie Drogi synodalnej nie podejmowano innych ważnych kwestii, takich jak np. problem nowej ewangelizacji – tak podkreślany przez papieża Franciszka. „Postrzegam to jako poważną wadę tych pięciu plenarnych zgromadzeń” – stwierdził kardynał.

„Mam wrażenie, że w pewnym momencie w Drodze synodalnej w Niemczech zaczęło chodzić przede wszystkim o wdrożenie określonych stanowisk kościelno-politycznych” – zauważył kard. Woelki. Jednocześnie hierarcha przestrzegł przed „pełzającą próbą wprowadzenia w Niemczech nowej eklezjologii i nowej antropologii, które nie są już zgodne z wiarą i nauczaniem Kościoła powszechnego”.

Kardynał podkreślił, że spoczywa na nim obowiązek „ochrony wiary Kościoła” oraz podążania w jego diecezji drogą, która jest „w jedności z papieżem”, co chciałbym też kontynuować w przyszłości. Zwrócił uwagę na hierarchiczną strukturę Kościoła katolickiego, który jest jednocześnie sakramentalny: „To nie tylko kwestia organizacji, ale kwestia samej natury Kościoła”.

Kard. Woelki odrzucił stanowczo propozycję utworzenia stałej Rady synodalnej, w której świeckim zagwarantowano by znaczącą rolę wykonawczą wraz z biskupami: „W tym Kościele to biskup ma ostateczną władzę podejmowania decyzji w swojej diecezji, która jest nadawana mu przez samego Chrystusa – powiedział kardynał. – Pod tym względem trudno mi przyjąć ideę bycia częścią grona, w którym 27 biskupów, 27 członków ZdK [Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich] i 27 pozostałych członków, których należy jeszcze wybrać, naradzają się i decydują razem. A o to ostatecznie chodzi, nawet jeśli usiłuje się opisać to innymi słowami”.

Jak zauważył kardynał, choć synodalność wiąże się ze wsłuchiwaniem w siebie nawzajem i w Ducha Świętego, to jednak ostateczne decyzje spoczywają na biskupach i nie może to być zarządzanie w stylu parlamentarnym.

Portal „Life Site News”, komentując decyzję kard. Woelkiego, przytacza opinię włoskiego dziennikarza Nico Spuntoniego, który twierdzi, że Stolica Apostolska niepokoi się, iż Droga synodalna dająca władzę należącą tylko do biskupów świeckim może doprowadzić do schizmy. Z kolei portal EWTN News cytuje wypowiedź abp. Georga Gänsweina, który 23 stycznia „przedstawił nawet ostrzejszą ocenę Drogi synodalnej”: „Każdy, kto śledził wydarzenia wokół Drogi synodalnej od początku do dziś, może zauważyć jedną ważną rzecz: że seria żądań Drogi synodalnej wiedzie z dala od wiary – nie są to wyjaśnienia, które prowadzą do wiary, ale całkiem rozmyślnie wiodą z dala od niej”.

„Nie może to być celem, że coś się robi, co ostatecznie nie pomaga wierze i nie pomaga także wiernym” – powiedział abp Gänswein, dodając, że modli się o rychłe zakończenie „tej mylnej drogi”.

jjf/LifeSiteNews.com; ewtnnews.com; domradio.de