Media społecznościowe obiegło w ub. tygodniu nagranie ze zdarzenia, do którego doszło w pobliżu tzw. Grobu Dawida i Wieczernika na Górze Syjon. 36-letni Izraelczyk brutalnie napadł na francuską zakonnicę. Zaatakowana od tyłu kobieta upadła, uderzając o kamień. Wtedy napastnik zaczął ją kopać, co przerwali dopiero przechodnie.
È ormai evidente un quadro di crescente ostilità nei confronti della comunità cristiana in Israele, a Gaza, in Cisgiordania e nel Sud del Libano. Una violenza che questa volta non ha risparmiato una suora francese aggredita di fronte al Cenacolo sul monte Sion di Gerusalemme.… pic.twitter.com/EPBYZd8RZc
— Antonio Tajani (@Antonio_Tajani) May 1, 2026
Mężczyzna został aresztowany a policja zapewnia, że „traktuje każdy atak na duchownych i członków wspólnot religijnych z najwyższą powagą i stosuje politykę zera tolerancji wobec wszystkich aktów przemocy”. Wyrazy nienawiści wobec chrześcijan są jednak w Izraelu czymś powszechnym. Potępia je wielu żydowskich duchownych.
- „Jako rabin stanowczo potępiam atak na zakonnicę w Jerozolimie oraz wszelkie inne ataki na tle religijnym, wobec chrześcijan, muzułmanów czy wyznawców jakiejkolwiek innej wiary”
- napisał na Facebooku rabin Dawid Szychowski, były rabin Łodzi.
Podkreślił, że czyn napastnika jest „ohydny, haniebny i nie ma absolutnie nic wspólnego z judaizmem”.
- „Judaizm naucza, że każdy człowiek, bez wyjątku, nosi w sobie obraz Boży (b'celem Elohim). Tak mówi Tora w pierwszym rozdziale Bereszit. Talmud w traktacie Sanhedryn uczy, że kto niszczy jedno życie ludzkie, jakby zniszczył cały świat. Nie jedno życie żydowskie. Jedno życie ludzkie. Rambam orzeka jednoznacznie: zakazane jest ranić drugiego człowieka. Talmud idzie jeszcze dalej: nawet ten, kto tylko podniesie rękę w geście przemocy, już jest nazywany rasza, niegodziwcem, i traci prawo do bycia świadkiem przed sądem. A Hillel, fundament naszej tradycji, nauczał prosto: Co jest tobie nienawistne, nie czyń drugiemu; to jest cała Tora”
- przypomniał.
- „Ten atak to Chilul Haszem, publiczne zbezczeszczenie Imienia Bożego, jeden z najcięższych grzechów, jakie zna judaizm. Człowiek noszący kipę i cicit, który kopie leżącą zakonnicę, nie reprezentuje Tory. On ją bezcześci. Żaden autorytet rabiniczny, żadne źródło halachiczne, żadna szkoła judaizmu nigdy nie uzasadni i nigdy nie uzasadniała przemocy wobec niewinnego człowieka z powodu jego wiary”
- dodał.
Podkreślił, że w potępianiu tego typu aktów przemocy nie jest odosobniony wśród żydowskich autorytetów religijnych.
- „Rabin Meir Cwi Bergman, jeden z najwyższych autorytetów Rady Mądrości Tory, powiedział wprost: Musimy protestować z całą mocą; to bluźnierstwo. Były Naczelny Rabin Sefardyjski Shlomo Amar stwierdził: To jest absolutnie zakazane i jest bluźnierstwem wobec Boga. Rabin Szmuel Elijahu z Naczelnej Rady Rabinackiej Izraela powiedział: To jest tak sprzeczne z judaizmem. To nie jest nasze. W 2024 roku w samym sercu Jerozolimy pojawiły się plakaty z cytatami wielkich rabinów, przypominające, że Abraham, ojciec naszego narodu, przyjmował w swoim namiocie wszystkich, bo tego wymaga od nas Tora”
- wskazał.
Rabin Szychowski zapewnił, że „sprawcy takich ataków to skrajny, radykalny margines, który nie reprezentuje ani judaizmu, ani narodu żydowskiego, ani społeczności żydowskich na świecie”.
- „Ale trend jest alarmujący. Rossing Center w Jerozolimie odnotował 111 incydentów antychrześcijańskich w 2024 roku, wzrost z 94 w roku poprzednim. To wciąż są małe liczby w dziesięciomilionowym społeczeństwie, ale kierunek jest niepokojący i wymaga zdecydowanej odpowiedzi: prawnej, edukacyjnej i moralnej. I cieszę się, że izraelska policja, rząd Izraela i Uniwersytet Hebrajski jednoznacznie potępiły ten atak”
- przyznał.
