Jak informuje agencja Reuters, Pekin zaoferował wyspie wsparcie energetyczne w zamian za zgodę na tzw. „pokojowe zjednoczenie”. Rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu Chen Binhua przekonywał, że integracja z Chinami przyniosłaby wymierne korzyści. „Jesteśmy gotowi zapewnić (…) stabilne i niezawodne bezpieczeństwo energetyczne i surowcowe, aby mogli żyć lepiej” – powiedział.

Oferta pojawia się w kontekście niepewności na rynku energii, wywołanej konfliktem USA i Izraela z Iranem. Tajwan, który dotąd znaczną część gazu importował m.in. z Kataru, podjął działania mające na celu dywersyfikację dostaw. Prezydent wyspy Lai Ching-te zapewnił, że sytuacja jest pod kontrolą. „Tajwan przyjął zróżnicowane i wieloźródłowe strategiczne podejście do importu energii” – podkreślił.

Władze w Tajpej nie pozostawiają wątpliwości co do swojego stanowiska. Propozycje Pekinu wpisują się w znaną od lat strategię „jednego kraju, dwóch systemów”, jednak nie znajdują poparcia wśród głównych sił politycznych na Tajwanie.

Eksperci zwracają uwagę, że działania Chin są częścią szerszej kampanii nacisku, łączącej kwestie gospodarcze, energetyczne i polityczne. Jednocześnie Pekin nie rezygnuje z możliwości użycia siły, co dodatkowo podnosi napięcie w regionie.