Sprawa ma swój początek w grudniu 2025 roku, kiedy na łamach gazety ukazał się artykuł autorstwa Wojciech Czuchnowski, w którym opisano m.in. szczegóły dotyczące leczenia Cenckiewicza. Publikacja wywołała falę kontrowersji i uruchomiła działania organów ścigania.
Jak poinformował sam zainteresowany, „Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie” w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przy pozyskiwaniu danych medycznych oraz naruszenia zasad ochrony informacji niejawnych. Równolegle skierowano do sądu prywatny akt oskarżenia oraz pozew o ochronę dóbr osobistych.
Kluczowa decyzja zapadła 20 marca. Sąd nakazał usunięcie z opublikowanych materiałów fragmentów uznanych za naruszające prawa Cenckiewicza. Dodatkowo wprowadzono roczny zakaz publikowania tych informacji. „Gazeta Wyborcza musi usunąć z artykułów fragmenty naruszające moje prawa oraz ma zakaz publikacji tych informacji przez okres roku” – przekazał szef BBN.
Ograniczenia objęły również aktywność w mediach społecznościowych. „Wojciech Czuchnowski i Roman Imielski mają zakaz publikacji na serwisie X treści naruszających moje prawa” – dodał Cenckiewicz.
Uwaga!!!
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) March 20, 2026
Wczorajsze dobre wieści z mojego frontu walki ze złem to był jedynie prolog…
Przedstawiam zatem kolejne efekty podjętych przez moich pełnomocników mec. Alicję Kurek i mec. Annę Szeląg środków prawnych mających na celu obronę moich praw i dóbr.
Wczoraj w sprawie o… pic.twitter.com/oDiv4yS55v
