Pod koniec ub. miesiąca Sejm przyjął przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, który zakłada, że sędziów do Rady będą wybierali sami sędziowie, a nie Sejm. Własny projekt ustawy w tej sprawie zapowiedział prezydent Karol Nawrocki. Kancelarię Prezydenta postanowił teraz ponaglić minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

- „Panie Ministrze @BoguckiZbigniew, luty mija, a prezydenckiego projektu ustawy nadal nie ma. A chętnie bym ocenił jego wartość”

- napisał na X.com.

- „Jest za to rządowa ustawa. Uchwalona przez demokratyczną większość w Parlamencie. Ustawa, która ekspresowo zakończy ten kryzys”

- dodał, apelując o podpisanie ustawy przez prezydenta.

W odpowiedzi szef Kancelarii Prezydenta zwrócił uwagę, że zaproponowana przez ministra Żurka ustawa „jest właściwie plagiatem rozwiązań przygotowanych przez pana poprzednika, którego już nie ma”.

- „Pana też, szybciej niż się Panu wydaje, nie będzie w @MS_GOV_PL

 i nie będzie tego bubla, który próbuje wykluczyć setki sędziów z możliwości kandydowania do KRS i zabetonować przywileje tym, którzy uznają się ,za zupełnie nadzwyczajną kastę"”

- ocenił.

- „Za kryzys odpowiadają ludzie Pana pokroju, którzy dzielą sędziów, uznają orzeczenia tylko wtedy, kiedy są po ich myśli i brutalnie atakują niezawisłość sędziowską m. in. poprzez podważanie zasady wyrażonej w art. 180 ust. 1 Konstytucji. Niech Pan się nauczy trzech prostych słów: Sędziowie są nieusuwalni”

- dodał.

Zauważył, że przygotowywane przez resortu sprawiedliwości projekty krytykują: Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelny Sąd Administracyjny czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

- „To żałosne, kiedy ktoś kto nie potrafi zapewnić z Funduszu Sprawiedliwości na czas pomocy pokrzywdzonym przestępstwami i jest w ekipie, która ponad dwa lata temu okłamała Polaków, że zrealizuje 100 konkretów w 100 dni próbuje rozliczać z czasu”

- zakończył swój wpis minister Bogucki.