Dzisiejsza rozmowa głowy państwa z szefem rządu trwała ponad godzinę. Zdominował ją temat bezpieczeństwa kraju. Rzecznik prezydenta przekazał, że w sprawach tych „mamy mieć takie samo zdanie i pan prezydent oraz pan premier to wspólne zdanie wyrażają i także potwierdzili je podczas dzisiejszego spotkania”. Zaznaczył też, że obaj podejmują działania na rzecz sprawiedliwego pokoju.

- „Ten format, który obejmuje bezpośrednie rozmowy z naszym sojusznikiem amerykańskim, z prezydentem Donaldem Trumpem to domena prezydenta Karola Nawrockiego. Natomiast udział w koalicji chętnych, rozmowy na poziomie europejskim to domena Donalda Tuska”

- wyjaśnił.

Dr Leśkiewicz przekazał też, że prezydent i premier wspólnie wyrażają stanowisko, zgodnie z którym nie można decydować o Ukrainie bez Ukrainy, dlatego „pokój na Ukrainie musi być zawarty na warunkach akceptowalnych przez Ukrainę”. W czasie dzisiejszej rozmowy premier miał podzielić opinię prezydenta, zgodnie z którą Rosji i Władimirowi Putinowi nie wolno ufać, wobec czego w negocjacjach należy zwracać uwagę „nie tylko na gesty i słowa Putina, ale na to, co rzeczywiście Putin i Rosja robią”.

Umowa z Mercosur

W czasie konferencji prasowej rzecznik głowy państwa odniósł się również do wyrażenia przez państwa członkowskie zgody na podpisanie przez Unię Europejską umowy z krajami Mercosur.

- „Rządzący nie byli w stanie zbudować tej mniejszości blokującej, a dziś widzimy to w komentarzach z ostatnich kilku godzin. Próbują obarczyć prezydenta winą za to, że nie udało się tej mniejszości blokującej zbudować”

- powiedział.

- „Nie tędy droga, szanowni państwo. To wasza wina, że umowa z krajami Mercosur zostanie podpisana i Ursula von der Leyen w Paragwaju 12 stycznia złoży podpis pod umową, która stawia w bardzo niekorzystnej sytuacji polskie rolnictwo”

- dodał.

Premier oskarża prezydenta

Tuż po rozmowie z prezydentem obarczyć go odpowiedzialnością za finalizację umowy z Mercosur próbował Donald Tusk.

- „Tylko przypominam, że ktoś się chyba zobowiązał, że przekona panią premier Meloni do tego, aby zmieniła zdanie. To właśnie stanowisko Włoch zdecydowało o tym, że nie zablokowano Mercosuru. Ktoś się powoływał na przyjaźń z panią premier. I nie dowiózł. Ja swoje zadanie wykonałem. Rząd głosował przeciw i kilkoro naszych sojuszników. Nie wystarczyło. Tyle mam do powiedzenia”

- powiedział.