W czasie konferencji prasowej w Londynie dziennikarze zapytali dziś prezydenta Karola Nawrockiego o jego stosunek do decyzji węgierskich władz, które udzieliły azylu politycznego byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. W odpowiedzi, najpewniej reagując na agresywne wystąpienia polityków rządu, głowa państwa przypomniała o polsko-węgierskim partnerstwie.
- „Węgry są częścią UE, są polskim partnerem w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Polska i Węgry od wielu dekad, a nawet wieków ze sobą współpracują. Węgry są oczywiście partnerem Rzeczpospolitej, nie można o tym zapominać w kontekście codziennej, politycznej, partyjnej czy publicznej dyskusji”
- podkreślił Karol Nawrocki.
Następnie prezydent odniósł się do samej decyzji o udzieleniu azylu politykom polskiej opozycji.
- „To jest bardziej pytanie do premiera Viktora Orbana. Taką decyzję podjęło państwo węgierskie, ma prawo ją podjąć i taka decyzja zapadła. Staram się nie oceniać decyzji tych liderów państw, które są podejmowane w sposób autonomiczny. Taka decyzja zapadła i myślę, że kraje europejskie, a szczególnie polski rząd, będą ją respektować”
- powiedział.
Podzielił przy tym opinię posła Ziobry, zgodnie z którą w Polsce nie wszyscy mogą obecnie liczyć na uczciwy proces.
- „Warto powiedzieć o polskim ustroju. Mamy sytuację w Polsce, w której ustrój państwa jest w istocie demolowany przez wiele decyzji dzisiejszej większości parlamentarnej i dzisiejszego rządu, konstytucja jest łamana. Zatem jeśli pan redaktor mnie pyta, czy wszyscy mogą liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce, szczególnie za sprawą ministra Żurka i pozakonstytucyjnej zmiany systemu losowania sędziów, to tak nie jest. Są w Polsce osoby, które nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces, a decyzje o pozostaniu w kraju albo opuszczenia go są ich indywidualnymi decyzjami”
- stwierdził.
Zaznaczył przy tym, że sam nie podjąłby decyzji, by skorzystać z azylu w innym kraju.
- „Jeśli pan redaktor chce mnie spytać, czy ja bym Rzeczpospolitą, nawet w obliczu łamania polskiego systemu praworządności przez obecnie rządzących, opuścił, to nie opuściłbym, bo jestem historykiem i wiem, że polski system był łamany także przez komunistów po roku 1945, ale są tacy, którzy nie mogąc liczyć na sprawiedliwy proces, Polskę opuszczają, a rządy innych państw podejmują decyzje, czy przyznać im azyl, czy nie, taki azyl im został przyznany”
- oświadczył.
