Szef polskiej dyplomacji wystąpił dziś na konferencji prasowej z minister spraw zagranicznych Rumunii Oaną Toiu. Dziennikarze zapytali przy tej okazji Radosława Sikorskiego, czy Polska wyśle samoloty po swoich obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, jak robią to m.in. Czechy i Słowacja.

- „To jest przedmiotem narady zespołu kryzysowego, bo przyzna pan, że to pewien dylemat. Jeżeli lotnisko jest otwarte, to lecą loty komercyjne, na które nasi rodacy w większości mają bilety”

- odpowiedział wicepremier.

- „Ewakuowanie obywateli, gdzie loty latają, nie byłoby szczytem racjonalności”

- dodał.