Środowa uroczystość objęła tylko dwie osoby spośród sześciorga wybranych wcześniej przez Sejm kandydatów. Jak relacjonował sędzia Dariusza Szostka, podczas spotkania padło pytanie o dalsze decyzje personalne.
„Pan prezydent odpowiedział, że za czasów jego kadencji zwolnione zostały dwa miejsca (w Trybunale), dlatego na chwilę obecną powołane zostały dwie osoby” – przekazał.
Ta interpretacja wskazuje na podejście, w którym liczba powołań jest ściśle powiązana z faktycznymi wakatami powstałymi w trakcie urzędowania głowy państwa.
Stanowisko w tej sprawie przedstawił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Podkreślił on, że decyzja o odebraniu ślubowania od dwóch sędziów była w pełni zgodna z obowiązującym prawem.
„Ślubowania sędziów TK odbyły się zgodnie z porządkiem prawnym i konstytucyjnym” – zaznaczył.
Bogucki wskazał dwa kluczowe powody tej decyzji. Pierwszy to powstanie dwóch wakatów w Trybunale – po przejściu w stan spoczynku Krystyny Pawłowicz oraz Michała Warcińskiego.
„Prezydent uznał, że to jest jego podstawowa odpowiedzialność jako głowy państwa […] żeby te dwa wakaty obsadzić” – podkreślił.
Drugim argumentem przywołanym przez Kancelarię Prezydenta była kwestia zapewnienia pełnego składu Trybunału. Jak zaznaczył Bogucki, obowiązujące przepisy wymagają, aby organ ten liczył co najmniej 11 sędziów.
„Zgodnie z obowiązującą […] ustawą, pełny skład Trybunału Konstytucyjnego to jest co najmniej 11 sędziów” – przypomniał.
Według przedstawionych danych, przed ślubowaniami Trybunał liczył dziewięciu sędziów. Uzupełnienie składu o dwie osoby miało więc „dopełnić wymóg ustawowy, żeby Trybunał Konstytucyjny działał […] w pełnym składzie”.
